MISZMASZ

Zmiany…Czas na zmiany! Goodby blog!

Zmiany, zmiany, zmiany

Lubicie? Ja pół na pół. Jestem typem osoby, która się szybko przywiązuje do różnych rzeczy czy sytuacji i takich zmian nie lubię. Jeśli coś wybieram to z myślą, aby służyło jak najdłużej bo ciężko będzie mi się czegoś pozbyć. Tak jest w przypadkach, które spełniły moje oczekiwania, bardzo je lubię, jestem im wierna. Ale ma to swoją drugą stronę, nie lubię zbieractwa. Minimalizm to kolejna odsłona mojej osoby. Dlatego raz na jakiś czas robimy generalne porządki by zawsze się czegoś pozbyć. I lubię ten czas, czas kiedy widzę przestrzeń w szafach, szufladach czy w pokoju dziecięcym. Jeśli jesteś na bieżąco z portalami społecznościowymi to wiesz, że szykujemy się mini krokami do zmiany pokoju dziecięcego, jeśli nie, to już wiesz 🙂 Nie o tych zmianach jednak chcę Tobie powiedzieć. Porządki robimy, ale z …blogiem.

Co się zmieni?

Zmiany będą obejmowały część wizualną, czyli zmieni się wygląd strony, kategorie, i myślimy nad logiem. Będzie też Newsletter! Czyli będziesz z nami na bieżąco. To tak po krótce. Jak zdrowie pozwoli to zabierzemy Cię w miejsca warte uwagi i zaserwujemy Ci mnóstwo smacznych zdjęć. Podzielę się z Tobą codziennością, czyli jeśli pod wpisem wyleję morze zdjęć możesz liczyć na ich opisywanie. Czyli co? Powiem Ci w co ubrane są moje Dzieciaczki na zdjęciach, detale, gadżety. Jeśli będę znała ich pochodzenie też dam namiar, byś Gościu mój wiedział gdzie czego szukać i gdzie znaleźć inspiracje. Zrozum czasem, że pojawią się mniej wyłuskane zdjęcia, jesteśmy rodzicami i mamy dużo obowiązków. Zdjęcia tworzymy poprzez zabawę a teksty jak Maluchy śpią. Wiedz też, że w związku z prowadzonym blogiem Maluchy nie są zaniedbywane. Morał z tego taki, że nie przyczyniasz się do złego a wręcz przeciwnie. Wierzę, że spełnimy Twoje oczekiwania i że będziesz mógł z łatwością poruszać się po blogu, odnalazł to, czego szukasz. Czy to będą zmiany na lepsze? Moim skromnym zdaniem, T A K!

Zapraszam na zmiany

Pamiętasz jak pisałam, że chciałabym abyś wpadał TU na bloga częściej?  Na co czekasz? Zakładaj miękkie kapcie, nie wiesz gdzie są? Ba! Niedługo będziesz wiedział i sam brał z półki. Nie z mojego lenistwa ale z poczucia fajnej atmosfery, którą odnajdziesz. To co? Wbij się na kanapę, usiądź jak u siebie, zrobimy sobie coś do picia by nie zaschło w gardle. Byś czuł się u nas jak w gościach ale też swojo chcemy wprowadzić Cię na nasze „salony” (haha) jeśli mogę tak to nazwać. Bo gdzie najlepiej poplotkować? Z doświadczenia wiem, że w kuchni, ale nie ma gdzie posiedzieć. Jesteście ciekawi jak mieszkamy? Chcę Ci pokazać jak mieszkanie wygląda po 4 latach posiadania dzieci, czyli nie tak od razu pokażę Ci piękne wnętrza. Planujemy metamorfozy, wielu już zainspirowaliśmy, może Ty też znajdziesz coś dla siebie? Mam na myśli to, byś Gościu mój drogi oglądając czy czytając wyobraził sobie i miał namiastkę tego o czym opowiadam. Aby pracowała wyobraźnia, bo to ona pociąga za sobą i dąży by chcieć więcej i więcej.

YYY…a czy my jesteśmy na TY?

Ha! Nie obraź się tylko, jak w komentarzach lub w wiadomościach prywatnych będziemy się zwracać do Ciebie na „TY” i chcę by tak to było w drugą stronę, czyli nie pisz do mnie per pani (haha). Już znasz moje imię, jeśli nie to odrób zaległości TU. Bądźmy dla siebie jak równy z równym. ja nie zamierzam się wymądrzać tylko dzielić się z Tobą swoim doświadczeniem. Nie ważne czy kupiłam sobie coś sama czy dostałam do testów. Pamiętaj, że tu na tym blogu, będę starała się ze wszystkich stron pokazać Ci prawdziwą odsłonę wszystkiego co będę chciała Ci zaprezentować. Nie mam zwyczaju chwalenia się, a jedynie mogę polecić coś i wyrazić swoją opinię. Zależy mi abyśmy stworzyli wspólny dialog i wymieniali się swoimi doświadczeniami rodzicielskimi jak i poradami. Miło nam będzie, jeśli po przeczytanej recenzji, lub kogla mogla, który stworzę podzielisz się ze mną opinia. Przełam się tak jak ja i włącz się do dyskusji. Żółwik.

Może cię zainteresować