CIĄŻA

Zachcianki ciążowe – czy one w ogóle istnieją?

Czy one w ogóle istnieją?

No właśnie! Mmmm mam ochotę na…hmmm czekoladę, lody, ogórki kiszone  i jeszcze frytki do tego. Serio, ale serio?! Nie no prostu nie wierzę. Czy takie, czy w ogóle zachcianki ciążowe Ci towarzyszyły? Ja mam odmienne zdanie na ten temat. Mam takie wrażenie, że zachcianki ciążowe zostały wykreowane przez nasze mamy, babcie, pra-babcie. Kobieta żyjąca w tamtych czasach, uważała, że trzeba jeść za dwoje, kobieta w ciąży musi jeść by odżywić dziecko, kobieta w ciąży musi jeść by nabrać siły itp. Jeść, jeść, jeść takie wrażenie odbieram słuchając kobiet, które mają minimum 50 lat. Czy zwykłe jedzenie zostało nazwane zachciankami ciążowymi? Współczesna kobieta trochę różni się, czy wykorzystuje fakt na bycie w ciąży?  O czym mówię? Nie zrozum mnie źle ale…jak kobieta zachodzi w ciążę, chce w pewnym sensie zwrócić na siebie uwagę. Potrzebuje więcej uwagi, opiekuńczości i troski. I wtedy przychodzą one…zachcianki ciążowe. Ja nie do końca wierzę w te zachcianki ciążowe, dlatego staram się zrozumieć, może inaczej, znaleźć kobiety, które je miały. Póki co nie znam ani jednej ciężarnej ze swojego otoczenia by zachcianki ciążowe jej towarzyszyły.

Zachcianki ciążowe – odróżnisz je?

Wpisz w wyszukiwarkę internetową „zachcianki ciążowe” i… co znalazłaś? Czyżby wszystko? Ja poczytałam i wymienię kilka produktów – pizza, ogórki małosolne, słodycze – głównie czekolada, owoce –  pomarańcze, banany, po arbuzy i wszystkie po kolei. Czy to nie są wszystkie produkty, które jesz, które są dostępne jak np. ogórki małosolne – uwielbiam je, bez niczego jak i do obiadu, słodycze (?) Ci co mnie znają wiedzą, że nie wyobrażam sobie życia bez nich, śledzia – nigdy nie jadłam i póki co nie zamierzam go próbować. Każda z nas jest inna i raz ma ochotę na to a raz na co innego – po co wmawiać sobie, że mam zachcianki ciążowe? To tak jak z przejedzeniem, raz uwielbiam czekoladę a raz wolę lody i zagryźć je słonymi orzeszkami i dodam, że nie jestem w ciąży. Czy nie uważasz, że zachcianki ciążowe to kit? Zachcianki towarzyszą nam na co dzień, w zależności od pogody w lato  – lody, kawa mrożona czy może chłodnik a zimą gorąca herbata z pomarańczą i cynamonem czy solidny rozgrzewający rosół. Jeśli jesteś wściekła masz ochotę zjeść wszystko i wszystkich, a jak masz świetny humor to on Ci wystarczy? Wiem, wiem, mówi się o burzy hormonów w ciąży i z tym związane są zachcianki ciążowe, ale czy to tak na 100%?

Zachcianki ciążowe a zachcianka dbania o dietę?

Zachodzisz w ciążę i… rezygnujesz z czegoś? Ja zrezygnowałam – ze śmieciowego jedzenia (szczególnie z chipsów), alkoholu, mimo, że mówią, że lampka wina jest dobra na krążenie. Dla mnie używki i ciąża to coś nie hallo… Czy nie uważasz, że ciąża to właśnie ten okres, w którym chcesz bardziej zadbać o siebie i dziecko? Dlatego zmieniasz trochę dietę, przyzwyczajenia i ciągnie Cię do poprzednich produktów – które teraz podczas ciąży nazywasz zachciankami? Będąc w ciąży jadłam sporo, ale rozsądnie i starałam się zdrowo. Ograniczyłam kilka produktów, które uwielbiam (jak czekolada) i to nie była zachcianka a wręcz przeciwnie – zmora. Znam na tyle swój organizm, wiedziałam, że czekolada spowoduje u mnie zgagę, która nie należała do przyjemności. Na szczęście wiedziałam co zwalczy mi zgagę. Lody śmietankowe na ratunek to sama przyjemność. I po problemie 🙂

Może cię zainteresować