CIĄŻA PARENTSY

Z kim rodzić?

Z kim rodzić, oto jest pytanie?

No właśnie, z kim rodzić? Ja wiedziałam, że w tym momencie nie mogę być sama, na pewno nie teraz. Musiałam mieć poczucie bezpieczeństwa, że osoba która będzie ze mną rodzić będzie na czas. Po prostu, że nie będzie takiej sytuacji, że nie zdąży, utknie w korku, czy Bóg wie co. Pękałam ze strachu, gdy już zbliżał się termin. Nawet teraz, gdy to piszę przechodzą mi ciarki. Domyślam się, że nie tylko ja miałam taki strach przed porodem. Wiele kobiet ma wewnętrzny strach – a co jeśli nie zdążę dojechać do szpitala, a co jeśli nie będzie miejsc w szpitalu. Też to przeżywałam. W praktyce zawsze miało to dobre zakończenie. Pierwszy poród – dzień przed trafiłam już do szpitala, więc byłam spokojna. Drugi poród był w nocy – także obyło się bez korków i trzeci był o świcie, także wszystko na miejscu. No to z kim rodzić?

Właściwa osoba na właściwym miejscu

Dylemat? Nie jesteś pewna lub rozważasz kogoś pomiędzy? Dla wielu kobiet ciężki wybór dla innych jest to bardzo oczywiste. Poród to bardzo intymne przeżycie, więc warto przemyśleć kto będzie towarzyszył w tych trudnych a zarazem pięknych chwilach. Najlepiej rodzić z osobą godną zaufania, gdyż różnie to bywa. Masz taką osobę, która zna Cię najlepiej, wie jak zachować się w trudnych sytuacjach i wie kiedy się wycofać? Jednocześnie odporną na sam widok cierpiącej Ciebie, stabilnej i spokojnej? To już wiesz z kim rodzić?! Zazwyczaj my kobiety rodzimy z partnerami, na podium stoją mamy, siostry czy przyjaciółki. Coraz częściej ciężarna zasięga pomocy douli. Nie tylko dla siebie samej, ale doula często towarzyszy parom i udziela wskazówek.

Czy mężczyzna to odpowiedni kandydat do przebywania przy porodzie?

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli facet mdleje na samą myśl, czy ma słabe nerwy niech chyba lepiej zostanie za drzwiami 🙂 Są również mężczyźni, którzy po prostu nie chcą/nie mogą towarzyszyć przy porodzie z różnych względów. Musimy to też zrozumieć. Ale są też tacy, którzy nie chcą pokazać po sobie, że nie uda się im stanąć na wysokości zadania. Kobiecie podczas porodu potrzeba spokoju, zrozumienia, poczucia bezpieczeństwa i wskazówek położnej. Czasem w czymś pomóc, podać i po prostu wspierać. No przy kim, jak nie przy swoim partnerze czujemy się bezpiecznie? Jeśli partner jest nie tylko mężem a i przyjacielem i wie o wszystkich Twoich słabościach, lękach, warto mu zaufać.  Jesteś pewna, że Twój Mężczyzna da radę, to co, wiesz z kim rodzić?

Mój wybór i dlaczego tak wybrałam

Nie wyobrażam sobie rodzić z kimkolwiek innym jak nie z mężem – rodziłam z Piotrkiem – Mężem, Ojcem Dzieci, Najlepszym Przyjacielem. Nie był to przypadek. Na długo przed planowanym pierwszym porodem, przeprowadziliśmy rozmowę na temat Jego obecności przy porodzie. Chciał, nie opierał się – przynajmniej tak to odebrałam. Dla mnie poród to bardzo intymne wydarzenie, bardzo piękne i na swój sposób trochę śmieszne. Każdy poród miał wątek humorystyczny i zawsze pięknie się kończył. Czemu wybrałam Pana Męża? Po pierwsze, był praktycznie cały czas przy mnie, miał mnie zawieść do szpitala, to i rodzić ze mną mu przyszło. Zachowałam 3 w 1 – podstawowe moje potrzeby, czyli transport, bezpieczeństwo i osobę, która będzie przy porodzie. Wiedziałam, że poród jest bardzo bolesny i wiedziałam, że na tym będę najbardziej skupiona. Dlatego Piotrek był tą osobą kontaktującą, która miała wszystko pod kontrolą. On wiedział, że wystarczy, że jest. Pocieszanie mnie, pytania „czy boli”, czy dotykanie mnie było zbędne. On o tym wiedział i to uszanował. Później Jego rola w przecięciu pępowiny. Był taki dumy, a ja z Niego. Wspólny poród bardziej nas do siebie zbliżył. Jest to na prawdę piękne przeżycie i najlepiej je przeżyć z najbliższą osobą.

 

Może cię zainteresować