GADŻETY MALUCH

Wyprawka do żłobka i…coś o czym możesz nie wiedzieć

Dostaliśmy się do żłobka – i co dalej…?

Tak, Lili dostała się do żłobka. Już mnie ściska w środku, już mam tego wizję, już się boję kolejnych chorób, i…szkoda mi jej jeszcze oddawać do żłobka. Słysząc „ona sobie świetnie poradzi” podbudowuje mnie ale w sumie sama o tym wiem. Jak na dwuletnią dziewczynkę jest bardzo ogarnięta. Boję się tego momentu kluczowego – konieczności mojego wyjścia. Mało powiedziane, że będę słyszała płacz (!), to będzie dla mnie najboleśniejsze. Bo znam ja, znam moją córkę. Obrazi się na mnie za to wiesz? Dwuletnia Mała Zołza była mega wściekła jak zostawiam ją u babci na 2 dni. Nie chciała się ze mną przywitać, a na buzi rysował się naburmuszony grymas. Do tego dopadł ją chyba bunt dwulatka… No cóż takie życie, co jak co ale czeka do zrobienia wyprawka do żłobka.

Wyprawka do żłobka – co jest potrzebne?

Najlepiej udać się do żłobka i zapytać. Z tego co zauważyłam, wyprawka do żłobka rożni się na zlobki.waw.pl od tego co wymagają panie ze żłobka. W naszym żłobku dziecku potrzebne będzie:

  • Pościel (koc, duża poszewka na koc)
  • Piżama
  • Ubranka na zmianę
  • 5 śliniaków
  • 2 małe ręczniki (50×80)
  • Pieluszki jednorazowe
  • Kubek, szczoteczka i pasta do zębów
  • Krem do pielęgnacji pupy
  • Środki czystości osobistej: paczka chusteczek higienicznych oraz paczka chusteczek nawilżonych – raz w miesiącu
  • Kubek niekapek lub butelka
  • Rękawiczki jednorazowe – paczka raz na pół roku

Wszystkie te rzeczy mają być podpisane. Dlatego fajnym patentem są naklejki, wszywki i prasowanki. Można takie nabyć już z wydrukowanym imieniem i nazwiskiem dziecka. Wiele jest ofert, ja osobiście jeszcze nie kupiłam bo zastanawiam się czy kupować pojedynczo czy w pakiecie. Wyszywanie nazwiska poszło do lamusa? Tego nie wiem bo sama wyszywałam ale to dlatego, że nie wpadłam na pomysł o takich patentach. Podobno te wszywki do ubrań starczają do 40 prań. Czy schodzą, muszę kupić, wypróbować i dam znać 🙂 Widziałam wiele ofert TU i TU i TU wyświetlają się w wyszukiwarce jako pierwsze.

Wyprawka do żłobka – nasze must have

Są dwie rzeczy, które uspokajają moją Lili dlatego zaliczam je do must have.

Koc – jejciu co ja się mam z kocem wiesz? Jeśli nas „śledzisz” to wiesz, że koc jest tematem bardzo drażliwym.  Koc który Lili ubóstwia nie spełnia kryteriów. Koc, który obowiązuje w naszym żłobku to minimum 100-120 na 200 cm, gdyż pani ze żłobka wyjaśniła nam, że zawijają koc na 3. O co chodzi? Podwójna „podłoga” i nakrycie. Szczerze to myślałam, że dla żłobkowych dzieci wymagane będą śpiworki i na początku miałam takie nastawienie. Wybrałam dla niej koc od Coco Bird 150×200 cm bardzo dziewczęcy i wierzę, że spełni jej oczekiwania. Chciałam mieć go wcześniej by się z nim zaprzyjaźniła na tej samej zasadzie jak z tamtym 🙂 Wiem, że jest ciepło ale zachęcam ją ze wszystkich sił, bawiąc się, głaszcząc minky i opowiadać o baletnicach dostępnych z koca. Powiem Ci, że koc jest nieziemski, spodziewałam się zwyczajnego koca i tyle. Co jak co nam przypasował, tulą się do niego wszyscy. Jest milusi w dotyku i po złożeniu dosyć ciężki, nooo ale za tyle materiału to się nie dziwię. Do tego ma fajny woreczek do przechowywania, który na pewno będzie dobrym dodatkiem do żłobka.

Butelka – zaczęliśmy trzeci miesiąc bez smoczka, jak już Wam pisałam TU, butelka spełnia funkcję smoczka podczas zasypiania. Lili ma silny charakter i butelka to jej kompanka. Próbowaliśmy różnych niekapków, kubek 360, kubek ze słomką, jednak zawsze wraca do butelki. Gdzieś to ciumkanie jeszcze w niej siedzi 🙂

Kapcie

Bez kapci ani rusz. Z doświadczenia wiem, by kupić kapcie z „wywietrznikami” to brałam pod uwagę jako pierwsze. Wiadomo, noga pracuje, poci się, dlatego fajnie by było zapewnić trochę przepływu powietrza dla stopy. Wyjmowanie wilgotnej, niezbyt pachnącej stopy dziecka nie należało do najprzyjemniejszych 🙂 Do tego brałam pod uwagę by kapcie, miały zapiętek i łatwo się zakładały, no i nie ukrywam by…no wiesz…ładnie wyglądały 😛 W oko mi wpadły już dawno temu kapcie Slippers Family, chodziły za mną, śledziły mnie po każdym włączeniu laptopa, prześladowały wręcz. Uległam. Wybrałam dwa rodzaje dla dzieci no jak przystało na Kapciową Rodzinę 😛  starym też się należy. No w końcu pomału zawita jesień i starzy kapcie też muszą mieć haha. A wracając do Lilkowych kapci to wybrałam takie z zamkiem na pięcie. Chciałam zobaczyć jak się sprawdzą w praktyce. Sugerowałam się także tym, że jak zamek – to Lilkę zachęci do ich noszenia. Szkoda, że się pospieszyłam bo teraz w gratisie rozdają worki. Takowe przydałyby się do naszej wyprawki do przechowywania kapci lub ubranek dla dziecka. Także tego…fajna sprawa. Dużo by pisać, chyba zrobię o nich oddzielny wpis bo sporo mam do powiedzenia.

O czym możesz nie wiedzieć…

Jest kilka rzeczy ale ostatnia jest według mnie bardzo na miejscu i szkoda, że nie wszyscy o tym wiedzą;

  • Pierwszego dnia w żłobku niezbędne jest przedstawienie zaświadczenia od lekarza pierwszego kontaktu, że dziecko jest zdrowe i nie ma przeciwskazań, aby mogło uczęszczać do żłobka. Takie zaświadczenie ważne jest 3 dni.
  • Diety eliminacyjne – wymagane zaświadczenie od lekarza specjalisty (alergolog, dermatolog, neurolog), gdyż nie ma możliwości realizowania diet tylko na podstawie oświadczenia rodzica. Dlatego, jeśli dziecko jest na coś uczulone warto spełnić to wymaganie
  • Szczepienie na ospę – wiesz, że masz je za darmo? Jeśli Twoje dziecko będzie uczęszczało do żłobka, przysługuje jemu możliwość bezpłatnego szczepienia przeciwko ospie. Wystarczy zaświadczenie ze żłobka okazać lekarzowi i umówić się na szczepienie. Nie wiedziałeś? Ja też, ale na szczęście trafiłam na życzliwą pediatrę 🙂

 

Koc – Coco Bird 

Kapcie –  Slippers Family

 

Może cię zainteresować