NASZE M

Urządzanie mieszkania – 5 błędów, które popełniliśmy

  1. Wszystko po trochu

    Ooo tak, najbardziej mnie wkurzało. Urządzanie mieszkania to chyba jedno z marzeń rodziny. Człowiek ma wizję, wizję na to jak chce by wyglądało jego przytulne gniazdko. JEGO nie Twoje, moje, babci Geni. Człowiek ma wizję, ale jak już takie dwa Człowieki myślą, każde inaczej a jednocześnie tak samo, różny jest efekt. Tymi Człowiekami są Ja i Piotrek. Ja wyniosłam z domu – mam, robię, kończę a Piotrek – wszystko po trochu. Kompromis? Większość wyszła po jego myśli. Ja w tym momencie byłam w ciąży i bardziej cieszyły mnie tematy wyprawkowe. Oboje chcieliśmy mieć łazienkę, kawałek kuchni i łóżko. I tak jakoś wyszło, że co chwilę kupowaliśmy nieprzemyślane rzeczy. Takie, których ja nie chciałam, ale…tak jak wspomniałam, Pan Mąż musiał mieć. I powiem Ci, że nie jest to sprzęt a…karnisz, firanki, lampy i dywan. A ja chciałam uzbierać większą sumę pieniędzy by wykończyć całe jedno pomieszczenie i wziąć się za drugie. Wyszło na jego przekonał mnie. I co z tego mam? Szczerze to nic. Dosłownie. Z powyższych rzeczy, o które walczył Piotrek – nie ma. Karnisz – sprzedany, firanki – zbierają kurze i zawalają w szafce, lampy – już mu nie pasowały, zdjął i dzieci je porysowały a dywan – na śmieciach.

  2. Aby żeby

    Urządzanie mieszkania ach…wiedziałam, że nie jest takim hop siup. Jest jeden warunek – by wyszło po swojemu – mieć odpowiednią ilość pieniędzy. My ich nie mieliśmy, dlatego wykończyliśmy niektóre wnętrza, nie tak jakbyśmy chcieli. Czyli jak? „A niech już będzie, później się zmieni”. To „później” jeśli dotrwało swojej żywotności było mega porażką. To – aby żeby – teraz nie mogę wyrzucić bo mi zwyczajnie…szkoda. Są to przecież ciężko zarobione pieniądze, które inwestujesz w to aby żeby i… kolejny raz na tym tracisz. Bo z tego przytulnego gniazdka, gdzie Człowiek ma czuć ciepło i satysfakcję, patrzy na to co mogłoby być lepiej zrobione. Tak się właśnie dzieje, jeśli chcesz jak najszybciej mieć wykończone mieszkanie.Mało tego – mieszkając w nim i jednocześnie remontując. Lubię mieć jasno postawione warunki, a tu psikus…

  3. Myślenie o przyszłości

    Myślałam. I co z tego? Przyszłość mnie – nas zaskoczyła jak zima kierowców w grudniu 🙂 Myślałam o przyszłości, o dzieciach, o trójce dzieci, ale nie wiedziałam, że uda nam się to marzenie tak szybko spełnić. Piątka nas na stanie 🙂 Czyli…kolejny remont i kolejne pieniądze. Jakbym przemyślała ten temat wcześniej, pewnie zrobiłabym tak od razu – m.in. mówię o zamianie pokoi, pamiętasz TU o tym pisałam.  Nie wspomnę o pomyśle o przestawieniu ścian w mieszkaniu 🙂

  4. Myślenie na zaś o kimś

    Tak, myślałam, że będę często przyjmować gości, będę na co dzień jeść przy stole. Okazało się, że gości mamy raz na jakiś czas bo chyba nasze Maluchy ich odstraszają i stresują (haha) a jem w biegu między kuchnią a salonem i pokojami. Duży stół i 6 krzeseł? Krzesła – były porozstawiane po pokojach by w salonie było więcej miejsca. Zyskując miejsce w salonie kosztem miejsca w sypialni i garderobie też nie było dobrym rozwiązaniem. Sprzedałam je, niedawno je zwyczajnie sprzedałam i kupię 4 do tego takie jak ja chcę a nie znów Piotrek miał przewagę. Pozostał stół, ktoś chętny? (hehehe)

  5. Wyrzucone pieniądze

    Tak, tak zwyczajnie można to nazwać. Urządzanie mieszkania to skarbonka bez dna. Dlatego ja Człowiek spośród wielu, lubi przemyśleć to co chce zrobić, wykonać i zamknąć temat zamiast wyrzucać w kółko pieniądze.  Piotrek to ten Człowiek co chce mieć już zarys i mieć choć trochę urządzone mieszkanie. Zobacz sam Człowieku jaki z tego wniosek: Malowanie ścian – najpierw na kolory, później na inne bo koncepcja się zmieniła a tak bardzo chciało się mieć wszystko na raz. Niedokończone wnętrze – kolejna zmiana koncepcji i kolejne straty. Aby żeby też nie jest rozsądnym rozwiązaniem, bo to kolejne źle wydane pieniądze, na które – nie oszukujmy się ciężko pracujesz. Urządzanie mieszkania dla kogoś też nie jest dobrym pomysłem. Ty będziesz przecież w nim mieszkać i urządź je po swojemu. My właśnie zrobimy niektóre wnętrza ponownie, tak bardziej przemyślanie, funkcjonalnie i spójnie. A Ty Człowieku co zrobiłeś nieprzemyślanie urządzając swoje wnętrze ?

 

 

Może cię zainteresować

  • Agata Gliwa (Gusiekk)

    Dobrze wiedzieć. 🙂 Co do remontowania pomieszczeń, to akurat tu z Krystianem oboje się zgadzamy. Najpierw parter, a dokładnie kuchnia i salon. Później łazienka a na szarym końcu pokój dla Zosi i nasza sypialnia. 😉 Mamy o tyle dobrze, że nie mieszkamy w domu który remontujemy. i o tyle źle, że mieszkamy w Irlandii i nie możemy tak przyśpieszyć remontu jak byśmy chcieli.