Bez kategorii

Tydzień wizyt lekarskich

Poprzedni tydzień minął na wizytach u lekarzy, których miałam umówionych 3 miesiące wcześniej. Niestety nasza służba zdrowia…trzeba czekać w kolejkach. Byłam u neurologa, ortopedy i kolejnego ortopedy, do którego dostałam w maju skierowanie zaniepokojona siadaniem przez syna na stópkach.

Neurolog odwiedzany jest przez nas maksymalnie co 3 miesiące. Wizyty polegały głównie na sprawdzaniu reakcji przez malucha na stukanie narzędziem w kończyny, mierzeniem główki, sprawdzaniem ciemiączka i w zależności od wieku dziecka sprawdzaniem jego rozwoju. Mam na myśli przewracanie się na boczki i brzuszek, siadania, raczkowania, chodzenia. Będąc w maju u neurologa powiedziałam o swojej niepewności do siadania przez synka na stopach, które wykrzywiał na boki. Z uwagi na niepewność lekarza dostałam skierowanie do ortopedy, który się tym specjalizuje. Ale zanim poszłam do wskazanego ortopedy byłam jeszcze u ortopedy, do którego chodzę od urodzenia się synka. Wizyta zazwyczaj jest po skończeniu roczku dziecka, ale z uwagi na okres wakacyjny nasza wizyta została przełożona na początek września. Od ortopedy dowiedziałam się, że maluchowi „leci” jedna piętka do środka i zaleca nam zakupić buty i kapcie z obcasem Thomasa. Od razu po wizycie udałam się do sklepu z butami i zapytałam o takie buty, cena kapci była 130 zł natomiast butów 180 zł wzwyż a czas oczekiwania to 35 dni. Postanowiłam poczekać do kolejnej wizyty ortopedy. Otrzymałam sprzeczne informacje. Okazało się, że maluch rozwija się prawidłowo, a jego chodzenie to wynik nauki chodzenia. Rozstawienie nóżek prawidłowe, brak koślawienia czy wykrzywiania pięty do środka. Zapytałam wprost co mam zrobić słysząc takie sprzeczne opinie w ciągu kilku dni. Pani powiedziała, żeby absolutnie nie kupować obuwia z obcasem Thomasa, gdyż chód syna jest normalny.

Porównując dwóch ortopedów pierwszy – pan, sprawdził jedynie jak chodzi mój synek i układ stóp, natomiast drugi ortopeda- pani, robiła przeróżne rzeczy z moim synkiem, bocianki, wyginała w różne strony nogi i stopy,  nie wiedziałam, że tak można. Maluchowi ta gimnastyka się podobała. Teraz któremu lekarzowi wierzyć?

W tym samym tygodniu byłam na szczepieniu. Jak zwykle syn był badany przez naszą panią pediatrę. Zapytałam o opinię, któremu lekarzowi mam wierzyć. Odpowiedziała bez zastanowienia, że zaufanie ma do pani- ortopedy.

Może cię zainteresować