MALUCH

Buty dla dziecka -Trudny wybór

Buty dla dziecka

Mieliśmy na uwadze zakup jesienno –zimowych bucików dla malucha. W związku z tym, że pogoda dopisywała termin jesiennych butów zszedł na późniejszy plan. Nie chciałam kupować kolejnych butów na zaś by stały i czekały, bo młodemu stopa szybko rośnie i za chwile byłyby za małe. Czekałam aż pogoda się zmieni na chłodniejszą i wtedy zakupię obuwie.

Koniec września wydawała mi się odpowiednim momentem na zakup butów. Okazało się, że już końcówka jesiennej kolekcji i już są dostępne buty zimowe. Nie wiedziałam, że tak szybko zmienia się kolekcja i już nie dowożą jesiennej.

Jak już wcześniej napisałam nie było wymyślonych przeze mnie butów jesienno- zimowych. Były do wyboru pozostałości jesiennych albo zimowe, nic pomiędzy. W związku z tym, że jesienne nie miały usztywnienia za kostką, postanowiliśmy kupić buty zimowe. Wybraliśmy polską firmę emel, bardzo fajne buty o musztardowym kolorze, sznurowane, wyglądały jak dla dorosłych. Po ich założeniu syn stał i nie chciał chodzić po sklepie. A jak już zaczął to chodził bardzo sztywno. Po jakimś czasie przyzwyczaił się i wyszliśmy ze sklepu z nowym nabytkiem. By przyzwyczaić malucha do nowych butów, zakładałam je w domu. Jednak maluch nie chciał w nich chodzić, płakał i siadał by je zdjąć ze swych stópek. Postanowiłam je zwrócić.

Buty dla dziecka – jak je wybrać?

Nie dziwię się ze wybrane buty mu nie pasowały. Do niedawna nosił leciutkie cichobiegi a nagle dostaje mega but na stopę, który po pierwsze trochę waży, po drugie jest sztywny i po trzecie ciężko się zgina, bo podeszwa była sztywna.

W związku z tym nieudanym zakupem postanowiłam udać się jeszcze do drugiego sklepu z butami. Przymierzyliśmy maluchowi buty firmy aurelka. Po ich włożeniu maluch od razu biegał po sklepie i bez oporów w nich chodził, bez płaczu i histerii. Pewnie to dlatego, że były to buty wiele lżejsze, za kostkę, zginały się w 1/3 podstawy buta, usztywnione za kostką. Plusem buta są rzepy, co umożliwia szybkie założenie obuwia. W tamtym przypadku były buty wiązane, gdzie trzeba było odsznurować but by włożyć stópkę malca i wiązać. Zajmowało to wiele czasu i nasz maluch się denerwował.

Nie wiedziałam, że wybór bucików za kostkę jest taki trudny. Mimo, że jakiś czas temu pisałam o doborze bucików TUTAJ to łatwiej było wybrać sandałki czy cichobiegi. Dobrze, że w drugim przypadku Pan pomógł w doborze buta, widać było jego zaangażowanie i dodatkowo zaprosił na wizytę do sklepu jak  będzie ortopeda. Dla mnie naprawdę był to ciężki wybór, bo zależy mi na tym by maluch prawidłowo stawiał stopy, bo to zależy także od wybranego buta.

Może cię zainteresować