MALUCH

Trudne początki

Początki są trudne. Trzeba się wszystkiego nauczyć, rozpoznawać czy nasze maleństwo jest głodne czy ma mokro a może coś go boli. Wyczucie dziecka to kwestia czasu. Ja karmiłam synka od początku butelką bo nie chciał jeść z piersi. Jak określiła to położna „trudny pacjent” i pierwszy raz nie umiała nam pomóc by jadł z piersi. Maluch postanowił nie i już! W szpitalu dostałam od razu laktator ale zawsze pierwszorzędne było przystawienie synka do piersi, widziałam że nie chce odpuścić więc szła w grę butelka. Tyle starań z położną i nic, na wiele sposobów i nic. Cierpliwie czekałam, aż się przełamie, ale przegrałam z butelką. Nie przyjmowałam do wiadomości, że będę karmić syna butelką, dlatego nie miałam zakupionego laktatora. Po wyjściu ze szpitala, mąż musiał jechać po takie urządzenie 🙂 Wybrał laktator firmy Medela, był akurat w promocji i pani poleciła mu ten laktator. Może też zasugerował się wspomnianą firmą bo miałam tej firmy w szpitalu. Jestem bardzo zadowolona z tego sprzętu. Chociaż nie posłużył długo, bo naszemu maleństwu nie wystarczało pokarmu, więc wprowadziliśmy mleko modyfikowane, gdy brakowało mojego pokarmu. Aż doszło do tego, że wolał mleko modyfikowane a moim pluł 🙁 i znów postawił na swoim. Używaliśmy mleka NANpro, puszka 800g kosztowała  niecałe 40zl. Po jakimś czasie synkowi znów coś nie pasowało, więc zmieniliśmy mleko na Bebilon, puszka 400g kosztowała niecałe 30zł. Więc była to różnica. Ale po około 2 miesiącach wróciliśmy do mleka modyfikowanego NAN i było wszystko w porządku. Do tej pory używamy tego mleka.

Może cię zainteresować