PARENTSY

TATU

Dzień taty

Dziś dzień taty. To jest dzień, w którym może świętować, że nim po prostu jest. W związku z tym, postanowiłam napisać kilka słów jak ważną osobą w życiu dziecka jest Tata. Wzięło mnie na wspominki, więc zacznę od początku…

Pamiętam, jak jeszcze przyszły Tata stresował się na porodówce, bał się chyba bardziej niż ja. Ale co tam, dał radę. Później kilkugodzinne kangurowanie z dumną miną, że ma na klatce piersiowej takie niewiniątko.

A jak już byliśmy w domu to chuchanie, dmuchanie na malutką istotkę, by nie stała się krzywda. Wspólny podział obowiązków w nocy, mama przewijała dzieciątko i uspokajała, gdy w tym czasie dzielny Tata przygotowywał mleko dla syna. Dał radę.

Kiedy trzeba było iść do lekarza zaszczepić lub pobrać krew synowi, zawsze w stanie gotowości. Mówił, że on wychodzi na złego Tatę a ja na tą dobrą co przytuli po fakcie. Dał radę.

Pomijając weekendy, dzień w dzień Tata wychodzi do pracy, a syn po swojemu opowiada, że „Tatu bum” pokazując na drzwi, a następnie wskazuje na czoło moje i jego mówiąc „Tatu” co oznacza, że dostaliśmy po całusie w czoło. I tak do czasu powrotu, co jakiś czas mu się przypomina. I tylko wyczekuje tej pory przyjścia swojego Tatu. Oby tak było zawsze. Mam na myśli syna, który jeszcze nie umie powiedzieć, kim jest dla niego Tatu, wystarczy, że okazuje jak bardzo się cieszy, że go ma…

Może cię zainteresować