PARENTSY

Stało się! Mam kolejne dziecko…

Oszukiwałam się

Oszukiwałam się, że jest inaczej a nie jest. Dostrzegłam to już jakiś czas temu ale już jestem pewna! Co lepsza, wcale nie chciałam tego zauważyć i żyć w przekonaniu, że mam inaczej. A nie mam! Miałam też nadzieję, że nigdy tego nie powiem, ale powiem, mam kolejne dziecko. Taaak, jest nim Mój własny Mąż. Jeeej dziewczyny, myślałam, że im starszy tym mądrzejszy a tu na odwrót. On… jak dziecko. Mam czasem wrażenie, oczywiście nie ubliżając Mu, że zatrzymał się na etapie…Julka. Wiesz co zauważyłam? Muszę dokładne tak samo się zwracać jak do czterolatka – głośno, wyraźnie i najlepiej jak powtórzę się kilkakrotnie. I co z tego mam?

Jak dziecko

Wszyscy byliśmy kiedyś dziećmi, chcemy się nimi poczuć raz na jakiś czas, jesteśmy nimi dla swoich rodziców ale… Partnerstwo czy to dobre miejsce na bycie jak dziecko? Chyba, że się czepiam a moje wymagania się zmieniły? Czyżby, życie po trzydziestce zaczynało się od bycia bardziej poważnym i wymagania tego od innych? Ha! Jesteśmy już tyle ze sobą a ja od niedawna zauważam ten sam sposób komunikacji – grochem o ścianę. Mówisz, mówisz a On jakby nie do Niego. Oj Panie Mężu, podnosi to moje ciśnienie – grożę 😛 A On nic…

Młodsza wersja

Julek – czteroletni chłopiec, jeśli się czymś zajmie ciężko go oderwać i słyszę „zaraz, za chwile, nooo już”. Na hasło sprzątania – nie słyszy lub mówi, że nie ma siły bo za dużo jest porozwalane. Ze starym identycznie – taka mini wersja. Pamiętacie o wspólnych cechach jakie posiadają – TU? To przytaknę, że nawyki też takie same. Śmieszne jest to, że dorosły Mężczyzna – jest jak dziecko a nawet gorzej. Nowa zabawka… Wiesz, że musi najpierw przejść testy taty? Dziecko sterczy nad nim i prawie, że pieje bo chce mieć nowość w rękach a ma rywala. No rzesz…szlag mnie czasem trafia. Jedno jest w tym wszystkim dobre – mają wspólny język. Fajnie jest popatrzeć, jak mają wspólne zainteresowania (haha) i jak pochłonie ich wir zabawy to lepiej ich nie odrywać. Takim oto sposobem zyskuję kolejne dziecko, bo przecież On jest…jak dziecko!

Do następnego…

 

Może cię zainteresować