Bez kategorii MALUCH

Słodycze w menu rocznego dziecka: tak czy nie?

Czy podawać je dzieciom? Jak zastąpić słodycze w dziecięcym menu?

Osobiście nie jestem za podawaniem małemu dziecku słodyczy. Póki nie zna smaku słodkości, wolę skupić się na dawaniu innych produktów. Dla mojego syna pojęcie słodyczy skupia się do kilku zakąsek: chrupki kukurydziane, paluszki Juniorki, herbatniki i biszkopty. Czekolada, batoniki czy ciastko z kremem moim zdaniem nie powinno znaleźć się w menu rocznego dziecka. Zrobiłam wyjątek -test na moim dziecku.  Ciekawa jego reakcji na słodycze kupiłam synkowi Misia Lubisia. Dałam młodemu kawałek, oczy mu rozbłysły, otworzył buzię po następny kawałek i znów i znów…aż się skończył (ja zjadłam nadzienie z misia). Był wielki płacz i lament. To był jeden z powodów dlaczego nie chcę jeszcze dawać synowi smakołyków. Oczywiście raz na jakiś czas jak podam takiego misia na przekąskę to nic się nie stanie, ale uważam, że przyjdzie czas na takie słodycze. Jeszcze nie wiem kiedy, ale czym później tym lepiej. Widząc reakcję syna na słodycz, obawiam się jego zachowania jak dostanie smakołyki, że jak się skończy będzie wpadał w histerię. Jeden rodzic ulegnie i poda drugie tego typu ciastko a drugi będzie asertywny i przeżyje płacz. Który rodzic będzie lepszy dla dziecka? Oczywiście ten co mu uległ. Zaobserwowałam to już u mojego syna jak nie chcę mu na coś pozwolić, idzie do męża i się „skarży”.

Aktualnie chciałabym skupić się na wprowadzaniu kolejnych nowych produktów i jak większość się przyjmie, wtedy zastanowię się nad podawaniem słodyczy. Wiadomo, że tego nie uniknę 🙂 Znam z doświadczenia to, że jak idzie się gdzieś w gości gdzie są dzieci najprostszy sposób to kupić słodycze. Ja poinformowałam babcie i dziadków, aby nie kupowali jeszcze słodkości dla naszego dziecka. Dziadkowie znani są z tego, że rozpieszczają swoje wnuczęta, właśnie m.in. przez obdarowywanie ich słodyczami.

Zamiast słodyczy można dziecku dostarczyć porcję owoców, zrobić domowe ciasto drożdżowe czy kisiel, który jest bardzo prosty do zrobienia. Wystarczy tylko woda, ulubiony sok malucha i mąka ziemniaczana oraz chęci.

Może cię zainteresować