GADŻETY MALUCH

Sango Trade – Lepszy model

Sango Trade – lepszym modelem?

Spodziewacie się dzieciątka, a może chcecie zmienić coś w jego pokoju, choćby mały kąt? Ja niedawno zmieniłam córci wystrój łóżeczka z Sango Trade. A czemu? Było kilka powodów.

Pamiętacie, pisałam o zrobieniu samemu poszewek na pościel dziecięcą i ochraniacz na łóżeczko? Wstyd mi się przyznać, ale to nie do końca się sprawdziło. Co z tego, że wybraliśmy materiały takie jakie się podobały i w tym to nieszczęsne Minky, z którym nie wiadomo jak się obchodzić bo jest bardzo zmiennym materiałem. Trochę nam się rozciągnął i ochraniacz zawodził bo nie trzymał się łóżeczka tak ja powinien. Czas na lepszy model 🙂

Niedawno na świat przyszedł kolejny potomek, by mieć go przy sobie byliśmy zmuszeni do przeniesienia córki ze spaniem do Julkowego pokoju. Jako, że był to pokój robiony trochę pod Julka, zrobiliśmy kącik dla Małej Zołzy – dla jednych TYLKO a dla nas AŻ zmieniliśmy wystrój łóżeczka.Wybraliśmy komplet pościeli z SangoTrade – śpiące sarenki. Dlaczego AŻ? Bo jestem MEGA zadowolona z tej zmiany i śmiało mogę odpowiedzieć na pytanie z nagłówka – oj Taaak!

 

Lepszy sen

Lepszy sen mój czy jej- mojej córci? Ha! Nas obu! A czemu? Jest kilka powodów 🙂

Po pierwsze – głównie punktem mojego zadowolenia jest ochraniacz na łóżeczko. Pewnie myślicie sobie, ochraniacz jak ochraniacz. Mam w domu cztery rodzaje ochraniaczy, dwa na część łóżeczka i dwa na całość (nie liczę tego co same zrobiłyśmy). Chodzi mi o wypełnienie, gdyż jest najgrubszym i najbardziej miękkim wypełnieniem jakie mieliśmy do tej pory. Wykonane jest z włókniny poliestrowej, którą bez trudności można wyjąć do prania. Dzięki temu wypełnieniu nie słychać aż tak córki jak odbija się od szczebelków. Wiązania ochraniacza wykonane są z szerokich troczków, które nie obsuwają się ze szczebelków. Wybraliśmy ochraniacz dookoła łóżeczka, by zabezpieczyć przed jak już wspomniałam obijaniem Małej oraz przed wypadaniem/ wkładaniem nóżek podczas spania. Mega się sprawdza, mówię szczerze.

Po drugie – materiał i bezpieczeństwo idą w parze – 100% bawełniany, czyli najlepszy dla dzieciaków. Poszewka poduszki nie zawiera żadnych przyszywanych, odstających ozdób, które mogłyby ulec połknięciu czy odbiciu na twarzy malucha. Suwaki w poszewce na kołdrę i poduszkę są bez uchwytu i dosyć schowane pod zakładką by nie korciło dziecka do rozpinania zamków.

Po trzecie – wzornictwo. Wybraliśmy tradycyjną biel z ilustracją – śpiących sarenek. Biel z delikatnie wyważoną kolorystyką pięknie komponuje się w każdym wnętrzu. Każdy znajdzie coś dla siebie,ponieważ mają ciekawe i oryginalne wzornictwo.

Po czwarte – cena. Ha! Przejrzałam tego trochę i uważam, że jest w przystępnej cenie. Niedawno zakupiłam dla najmłodszego ochraniacz dookoła łóżeczka w podobnej cenie ale bez porównania. Gdybym wcześniej trafiła na Sango Trade na pewno zakupu dokonałabym u nich.

Po piąte – do pościeli można dokupić inne akcesoria z kolekcji – poszewki na poduszki, pufę, kosz czy rożek. Świetnie się sprawdzą przy urządzaniu lub zmiany dekoracji pokoju.

Po szóste – produkt polski. Lubię wspierać nasze polskie produkty 🙂 Jeśli śpiące sarenki skradły i Wasze serducha to zachęcam do odwiedzenia strony – Sango Trade

Po siódme – dostawa, bardzo szybka i solidna. Może nie zwracacie uwagi na takie szczegóły ale ja lubię estetykę 🙂 Chodzi mi o to, że pościel była ładnie zapakowana w kartonie, co zapobiegło wygnieceniu się. Inaczej się patrzy. Mam takie porównanie, gdyż niedawno zamawiałam pościel dla najmłodszego i otrzymałam okręconą w czarną folię, pogniecioną. Może się czepiam ale cenię sobie podejście i szacunek do klienta.

 

Może cię zainteresować