CIĄŻA

Poród. Jak to na prawdę wygląda…

Poród, to nie komedia romantyczna…

Zawsze przed oczami miałam te komedie romantyczne, że jak bohaterka rodziła, to wkoło niej wszyscy chodzili jak w zegarku, wyjeżdzał wózek pod sam samochód by pacjentka mogła od razu na niego wskoczyć, rodząc krzyczała a do tego wszyscy mili. Jak to na prawdę wygląda? To nie komedia romantyczna, no może trochę, ale nie biegali tak nade mną, nie wyjeżdżał wózek turlałam się sama, rodząc nie krzyczałam a parłam, wszyscy mili? Chyba tak. Ale zanim trafisz na porodówkę musisz poczekać 🙂 Po co ten pośpiech? Zabrałaś wszystko z listy?

Czekać? Na co?! Przecież rodzę!

Ha! Też tak myślałam. Mam przecież skurcze, zaraz przecież wybuchnę. Ale pamiętaj, że jesteś jedną z wielu czekających czasem nawet w kolejce i…

  1. Miej przygotowane – wszystkie dokumenty i wszystkie badania, pod ręką te co ostatnio robiłaś, skróci to czas szukania.
  2. Zarejestruj się – jak już masz całą papierkologię przygotowaną, zostaniesz zapytana o skurcze – co ile, od jakiego czasu, jeśli coś Cię niepokoi – powiedz. Pamiętaj, że będziesz przyjęta na podstawie stanu, w którym jesteś, a nie że przyjechałaś ostatnia to tak również będzie. Przygotuj się, że przed zaproszeniem Cię na Izbę Przyjęć, będziesz musiała jeszcze chwilę poczekać w poczekalni.
  3. Badanie – szybka ocena lekarza czy rodzimy czy inna przyczyna
  4. Wywiad – wiem, wiem, tu Cię boli, uciska a jeszcze kolejna papierkologia 🙂 Położna będzie robiła z Tobą wywiad i wypełniała formularz, dalej miej przy sobie kartę ciąży i badania – bo o to zostaniesz poproszona.
  5. KTG – zanim jeszcze trafisz na salę porodową, zostaniesz „podpięta” do KTG. Przyciskiem będziesz musiała wskazać ruchy dziecka.
  6. Ocena lekarza – kolejna papierkologia i już niedługo trafisz na porodówkę. Teraz będzie mógł dołączyć do Ciebie mąż/ osoba towarzysząca. Jeszcze tylko przebierzesz się w kreację porodową i położna zaprowadzi Cię na salę porodową.

Poród – zaczęło się

Trafiłaś na salę porodową? To już sukces! 🙂 Bądź pozytywnej myśli i rozgość się 🙂 Dobrze zrobi Ci kąpiel lub prysznic, odpręży, częściowo ukoi ból i Ty będziesz czuła się bardziej komfortowo. Co chwilę będzie odwiedzała się położna lub lekarz, by ocenić sytuację. Wszystko zależy od rozwarcia, czy jest już ten czas. Jeśli nie, a jesteś na siłach pospaceruj po sali, zrób ćwiczenia porodowe. Jeśli jesteś za skorzystaniem ze znieczulenia – poinformuj o tym jak najszybciej. Zanim je dostaniesz, musisz mieć zrobione badanie krwi, no i…anestezjolog musi być wolny. 🙂 I ten moment, gdy z leżanki porodowej robi się fotel do porodu, zapierasz nogi i dochodzi do Ciebie, że to już. Oddychaj głęboko, nie krzycz jak na filmach tylko oddychaj by dostarczyć Maluszkowi tlen. Wskazówki dostaniesz od położnej, ona Cię poprowadzi i powie kiedy przeć a kiedy przestać. Ty tylko informujesz kiedy „idzie” skurcz, zamykasz oczy i przesz ze wszystkich sił. Nie masz siły? Pewnie, że masz! Kobiety są bardzo silne, nie wmawiaj sobie, że nie masz siły bo tak będzie. I jeszcze niezbyt na miejscu – papierkologia – tak, podczas skurczy i parcia może zostać Ci podsunięta karteczka, że w razie konieczności zrobią Ci nacięcie a Ty jak kura pazurem coś tam pogreźdasz 🙂

Już na świecie

Tadam! Wielkie wydarzenie! Na świat przyszło Twoje dziecko. Tata będzie mógł przeciąć pępowinę, a Ty będziesz zdziwiona, że to już 🙂 Neonatolog zbada Wasze dzieciątko, zmierzy, zważy, oceni punkty Apgar i jak wszystko będzie dobrze, a będzie, to dostaniesz Maluszka do tulenia. Kangurować możesz Ty lub tata dzieciątka. Ta chwila – bezcenna. Po kilku godzinach od porodu będziesz mogła się podnieść, póki co trzeba leżeć. Jak zwolni się miejsce na sali poporodowej zostaniesz tam przewieziona. Pobyt w szpitalu to dwie doby, chyba, że dzieciątko lub Ty wymagacie dłuższej opieki – nie spiesz się – lepiej być pod opieką lekarzy niż wrócić. Przed wyjściem ze szpitala sprawdź wszystkie wydane dokumenty – uwierz – zdarzają się pomyłki 😉

 

Może cię zainteresować