PODRÓŻE

Polowanie na…

I znów…korzystając z pięknej, słonecznej pogody udaliśmy się do Łazienek Królewskich. Znakomite miejsce do spędzenia czasu z rodziną. Tym razem towarzyszyli nam babcia z dziadkiem.

Co przyciąga nas w Łazienkach Królewskich? Nie, nie pałac na wyspie ani też jeziorko i nawet nie pawie a …wiewiórki. To jest właśnie miejsce na polowanie na rude stworzonka. Zabraliśmy ze sobą mnóstwo orzechów, by przyciągnąć choć jednego rudzielca. Jest ich tam pełno. Początkowo nie chciały do nas podchodzić. A to dlatego, że chodziliśmy tam gdzie wszyscy i wiewiórki były znudzone. Poszliśmy w bardziej ustronne miejsce, gdzie ludzi było mniej i tam roiło się od wiewiórek.

Gdy pokazaliśmy naszemu maluchowi pierwszą wiewiórkę, od razu wyrywał się by ją złapać. Przeganiał wszystkie śmiejąc się w głos. I w taki oto sposób zwierzątka nie chciały do nas podchodzić. Ale znalazł sobie kolejne „ofiary”, były to gołębie J Mniej płochliwe i dały się ganiać.

Czas upłynął nam tak szybko, nie wiadomo kiedy. Maluch był już pełen wrażeń i chętny na popołudniową drzemkę. Trzeba było wracać. Może następny weekend będzie na tyle ładny by zrobić sobie kolejną wycieczkę…

Może cię zainteresować