NASZE M

Pokój dla dziewczynki

Jak zabrać się za urządzanie pokoju dla dziecka?

Niewiarygodne jest to, jak wiele jest inspiracji by urządzić pokój dla dziewczynki. Wszystko chciałaby się mieć, kupić, zrobić. Wystawy sklepowe kuszą a strony internetowe wręcz „chodzą” na mną. Na co się zdecydować? W głowie się nie mieści! Nawet powiedziałabym, że miałam kilka pomysłów na to wnętrze i w rzeczywistości nie wiedziałabym, na które się zdecydować. Dopóki nie zapytałam Lili jak chciałaby aby wyglądał jej pokój, no wiecie taki pokój dla dziewczynki i to czteroletniej a nie tej po trzydziestce :). Byłam pod wrażeniem, że główna projektantka a zarazem moja córka Liliana miała więcej do powiedzenia niż myślałam. Wydawałoby się, że taka czterolatka nie ma własnego zdania. Otóż nie moja córka! Ona wie czego chce i chciałam by czuła się dobrze. To jest klucz do rozwiązania wielu sukcesów.

Karta przetargowa

Jednym ze wspomnianych kluczy do sukcesu jest samodzielność, w której często pomaga rodzic. I to jest ten moment. Własny pokój dla dziecka może w pewnym sensie posłużyć nam jako karta przetargowa. To, że dziecko decyduje o akcentach w swoim pokoju to wielki plus do zmian. Posłużę się przykładem. Nadchodzi taki moment, że chcemy aby dziecko spało u siebie w pokoju. Ile człowiek kombinuje by przekonać dziecko do samodzielnego spania? Nic nie jest w stanie zastąpić bliskości rodzica, ale zaryzykowałam i dałam „wolną rękę”. I tu mogę powiedzieć, że warto zadbać o to by dziecko czuło się bezpiecznie i po swojemu. W tym przypadku „zadziałało” wspólne wybieranie łóżka, materaca, pościeli czy zawieszenie lampek na łóżku. Jak to zrobić by przekonać dziecko do właściwego wyboru?

Po cichu powiem, że miałam w tym swój udział. Najpierw pokazywałam Lili przez internet kilka łóżek, ona pokazywała te, które się jej podobały a następnie jechaliśmy do sklepu. Podobnie było przy wyborze materaca. Na początku chciałam zamówić ten sam co chłopakom, czyli Materac dla dziecka – jaki wybrać? Ten się sprawdza, także również postawiłam na materac z lateksem, tylko, że inny model. Wiedziałam czego chcę, ale ten decydujący krok zostawiłam Lili. Udaliśmy się do sklepu z materacami, by Lila miała poczucie, że to ona również dokonuje wyboru. Padło na materac Hevea Snudo Max, o którym opowiem w kolejnym wpisie.

Według mnie, uczestniczenie dziecka w urządzaniu i dekoracji pokoju ma bardzo dobry wpływ by poczuło się dobrze w swoim gniazdku 😉

Kolor

Tak, ten piękny różowy kolor również wybrała Liliana. Ale zanim się tak stało Piotrek zrobił risercz farb. W poprzednim mieszkaniu pomalowaliśmy ściany zwykłymi farbami. Później jak odświeżaliśmy mieszkanie i jednocześnie mieliśmy już dzieci postawiliśmy na plamoodporne farby. Jednak było widać zatarcia, co do końca się nam się nie podobało. Piotrek zaczął na YouTube oglądać testy farb i zasugerował nas film – Mario Budowlaniec 😉 Zaczął czytać jej właściwości itp.

Wybraliśmy farby z serii Magnat Ceramic Care. Farby dedykowane są do pomieszczeń, w których przebywamy najczęściej. Na stronie marki możecie wyczytać, że są plamoodporne, oczyszczają powietrze z formaldehydu, odporne na rozwój bakterii, czyli to czego nie zauważymy gołym okiem. Od roku mamy pomalowane ściany i mogę dodać, że farby nie śmierdzą podczas malowania. Byłam wręcz zdziwiona jak weszłam do mieszkania by zobaczyć kolory na ścianach a wcale nie było czuć, że Pan przed chwilą skończył malowanie. Po drugie na ścianach (szarych) można dostrzec kurz, który nie wgniata się w ściany i bez problemu można go przetrzeć. Co do wycierania, miałam już „zaszczyt” wycierać ściany w pokoju chłopców. Przecierałam wilgotną szmatką i na początku zatarcia były widoczne. Jednak, gdy sprawdziłam ścianę po kilku dniach, nie było śladów przetarć. To jest bardzo fajne, bo w pokoju dziecięcym farba może posłużyć na lata.

Wracając do koloru wybranego przez Lilę. Spośród tylu odcieni wybrała naprawdę piękny – Uroczy morganit. Jest to kolor, który podobał się wszystkim, którzy widzieli ten pokój. A wybrana przez Piotrka tapeta wpasowała się idealnie 🙂

Meble

Nie jesteśmy fanami mebli w pokojach. Cenimy sobie przestrzeń, tym bardziej w pokojach dziecięcych. W pokoju Lili prócz łóżka, znalazło się biurko z krzesłem i regał na zabawki. Według mnie to wystarczająco by było również miejsce do zabawy, która w tym wieku jest numerem jeden.

Teraz widzicie pokój dla dziewczynki, która ma 4 lata. Jednak za kilka lat będzie to pannica i dodatkowo w inny wzroście. Dlatego też pomyśleliśmy o tym, by wybrać meble funkcjonalne. Łóżko, jak i biurko należą do pomysłowych mebli, gdyż „rosną” razem z dzieckiem. Biurko można wyregulować na 3 poziomy wysokości a do stolika dobraliśmy krzesło z funkcją regulacji. Kolejny mebel – łóżko, które odnajdzie się i pasuje do każdego wnętrza. Maksymalna długość łóżka to 200 cm i można je dopasować do długości materaca. Szerokość łóżka nie podlega regulacji i wynosi 80 cm. Lila wszystkie te meble wybrała klasycznie, całe białe i wierzę, że posłużą jej na lata.

Dodatki

Mam wrażenie, że w dodatki zaangażowało się część rodziny. Moja mama jak wypatrzyła flamingowe lampki od razu pomyślała o Lili i musiała je sprezentować. Lili chrzestni podarowali jej pluszowego flaminga, który niebawem zawiśnie na ścianie, oczywiście jak tylko Lili się jeszcze nim nacieszy 🙂

Do przechowywania zabawek mamy pudełka, które znajdują się na regale oraz pojemnik, który mieści się pod łóżkiem. Dzięki temu, nie tracimy powierzchni do zabawy. Nad biurkiem powiesiliśmy złoty organizer, na którym Lila robi swoje wystawy. Tuż obok zawiesiliśmy obrazki z nawiązaniem do motywu przewodniego – flaming 🙂

Nie mogło zabraknąć mini biblioteczki. Zamiast naszej półki DIY, zawisły dwie półki na książki.

Trzeba mieć umiar, nie przedobrzyć, bo co za dużo to niezdrowo. Dlatego też, wybraliśmy spokojną i stonowaną pościel. Póki co Lili ma dalej fioła na punkcie swojego koca i nadal z nim śpi. Dlatego też drugi koc leży w zanadrzu. Jak tylko zaśnie przytulona ze swoim kocem, ja przykrywam ją bawełnianym kocem. Z tej samej serii – Milusie dobrałam prześcieradło, poduszkę do spania oraz poduszki, które stanowią podparcie podczas zabawy na łóżku.

Pokój dla dziewczynki – pozwól decydować

Poprzedni pokój dla dziewczynki i chłopca urządziłam niemal samodzielnie. Dzieci miały jakieś wkłady w urządzanie, ale nie tak jak w tym przypadku. Cieszę się, że w większości Lili decydowała o jej pokoju. Wyszedł taki prawdziwy pokój dla dziewczynki. To jej pomysł – kolor i motyw przewodni – flamingowy pokój 🙂 Rodzica zadaniem jest pomóc dokonać właściwego wyboru, czyli podsuwać swoje propozycje. Jednocześnie możemy naprowadzić dziecko do tego, by był to pokój dla dziewczynki a za razem funkcjonalny i klasyczny.

Jak Wam się podoba? 🙂

Może cię zainteresować