NASZE M

Pokój dla chłopca

hevea milusie

Właśnie, jak ma wyglądać pokój dla chłopca? Właściwie to chłopców, gdyż Julek i Borys mają wspólny pokój. Mamy już kilkuletnie dzieci, także zdradziły nam swoje potrzeby z wykorzystaniem kilku mebli i dekoracji, które już wcześniej mieliśmy. Głównym projektantem w tym wnętrzu był Julek, który bardzo wczuł się w rolę. Chyba dlatego, że obserwował mnie i Piotrka, jak rozmawiamy gestykulując, rysujemy kredą po podłodze i ścianach. Robił dokładnie to samo. Wskazywał rękoma gdzie co miało stać. Zabawne to było 🙂

Jednak jego wymagania nie były aż tak wygórowane. Z mojego punktu widzenia, chciał prosty pokój jak na sześciolatka. Przede wszystkim chciał, aby pokój był niebieski i miał ścianę kredowo – magnetyczną. Istotne było również biurko, obrotowe krzesło i lampka z kolorowym światłem. A do przechowywania zabawek chciał regał i półki.

Pokój dla chłopca

Znaliśmy potrzeby naszych chłopców. Wizualnie miałam już wszystko w głowie, tylko wystarczyło zrealizować plan. Wykorzystaliśmy częściowo meble i dekoracje, które nam zostały po urządzaniu poprzedniego pokoju dziecięcego. W związku z tym, motywem przewodnim był domek jak z obrazka, tylko zamiast słoneczka są gwiazdki i chmurki. Pozostał również dywan i lampa w chmurki.

Kolorami ścian wyznaczyliśmy strefy wnętrza. Niebieski kolor to Lazurowy Tanzanit i jest w przestrzeni do spania i do zabawy. W tej przestrzeni znajduje się piętrowe łóżko, półki chmurki na książki w zasięgu ręki. Dzieci to miejsce wykorzystują także do wypoczynku. Dlatego też znajdują się tu dodatkowe wygodne poduszki, by dzieci nie opierały się bezpośrednio o ścianę. Aby uniknąć sporów wybraliśmy komplet Milusie, tak jak u Lili. Chyba wiem skąd wzięła się ta nazwa… Bawełniana poszewka jest bardzo przyjemna i miła w dotyku. Świetnie się pierze i suszy. Materace pozostały te same i mają się dobrze. TU znajdziesz naszą opinię o materacu Hevea Junior Max.

Na przeciwko strefy wypoczynkowej znajduje się regał z zabawkami. Taki mebel jest według nas bardzo funkcjonalny. Dzieciakom sprawniej wychodzi segregacja i w miarę szybko się sprząta. Zabawki łatwiej jest powrzucać do pudełek niż układać. Taka zaleta pojemników! Do przechowywania zabawek mamy jeszcze skrzynię, którą także wykorzystaliśmy do wnętrza.

Natomiast kolor szary to stalowy awenturyn. i jest wyznaczony w strefie do nauki, przechodzi od strony regału, który może niebawem posłuży częściowo na książki. Biurka początkowo miały stać w innym miejscu, jednak w tym miejscu było najwięcej światła dziennego. Chłopcy chcieli biurka i krzesła, a ja od siebie dodałam organizery, które spełniają swoją rolę. Na biurkach stoją lampki, które były jednym z życzeń chłopców. Na bocznej ściance zawiesiliśmy półki, które przeznaczone są na książki. Póki co służą do przechowywania klocków. Obok Borysa biurka stoi półka na książki, którą zrobił Piotrek. Poprzednia półka DIY, była zbyt szczupła na naszą bibliotekę.

I na koniec, słupek z tablicówką. W całym mieszkaniu mamy pomalowane ściany farbą Magnat i poszliśmy za ciosem, wybierając magnetyczną farbę tablicową. Na ten słupek w pokoju chłopców i fragment ściany w salonie zużyliśmy jedną puszkę 0,75 l. Aplikowaliśmy farbę zgodnie z zaleceniami producenta 3-4 warstwy. My zastosowaliśmy ją czterokrotnie. Jak dotąd nie wytarła się nam, także mogę powiedzieć, że jest odporna na wycieranie i nie robią się plamy. Sprawia dzieciom dużo frajdy i to jest najważniejsze.

Jak Wam się podoba pokój chłopców?

Może cię zainteresować