MALUCH

Pierwsze przyjęcie

Pierwszą okazją do świętowania były narodziny synka, choć nie wyprawialiśmy żadnego przyjęcia. Goście stopniowo sami przybywali by przywitać nasze maleństwo na świecie.

Czyli pierwszym przyjęciem do zorganizowania po narodzinach synka były chrzciny. Pytanie, gdzie je wyprawić w mieszkaniu czy restauracji? Szukaliśmy restauracji przez internet, aby znajdowała się w naszej okolicy. Wysłałam zapytanie e- mail do dwóch o menu i cenę. Obie propozycje składały się z mniejszej i większej ilości dań. Po analizie: co można za to kupić spokojnie, położyć syna do swojego łóżeczka, gościć się ile się podoba, stwierdziliśmy, że chrzciny zrobimy w domu. Są tego plusy jaki i minusy.

Zacznę od plusów zorganizowania przyjęcia w domu:

Malucha możemy położyć do łóżeczka, spokojnie przebrać, nakarmić.

Zjemy smacznie, z możliwością dokładki 🙂 dla łasuchów. W cenie którą proponowała restauracja można kupić mnóstwo jedzenia i zawsze nam to zostanie na następny obiad.

Nie musimy mówić gościom, że przyjęcie jest do godziny X.

Minusami przyjęcia w domu jest:

Sprzątanie, zmywanie chyba najgorsze, na szczęście mamy zmywarkę, ale kuchnia od talerzy, kubków, szklanek była załadowana. W związku z tym, nie ma mnie przy gościach, tylko „siedzę” w kuchni.

Stanie nad garnkami cały dzień wcześniej, aby wszystko przygotować.

Zostaje mnóstwo jedzenia, które spożywamy przez kolejne dni, część wyrzucamy bo nie nadaje się do jedzenia no i część wpychamy gościom.

Proszenie o pomoc mamy, siostry itp. do przyrządzenia, smażenia czy gotowania.

Plusy przyjęcia w restauracji:

Nie stresujemy się czy coś nam nie wyjdzie lub że goście będą musieli długo czekać.

Jesteśmy razem z gośćmi przy stole, kelner przyniesie cieplutki smaczny obiadek, posprząta gdy zjemy. Wszystko jest na stole, nie musimy biegać do lodówki bo czegoś zapomnieliśmy.

Pozostałości jedzenia możemy zabrać ze sobą.

Wracamy do domu i jest czysto.

Minusy przyjęcia w restauracji:

Niewygodne przebranie malucha, karmienie, spanie w wózku (chyba że lubi).

Zjemy przeważnie smacznie, ale jeden posiłek i niezbyt atrakcyjne przystawki, zależy kto co lubi i proponuje.

Jeśli chcemy wypić alkohol jest 100% więcej płatny.

Jak widać wyżej są plusy i minusy. Zależy od osoby. My zrobiliśmy w domu i stwierdziliśmy, że dużo zachodu z tym było i jakbyśmy mieli to powtórzyć to wybralibyśmy restaurację. Tylko zawsze myśli się, że dużo więcej można mieć robiąc w domu niż w restauracji. Ale czy więcej znaczy lepiej?

Może cię zainteresować