CIĄŻA

Pielęgnacja skóry w ciąży

Nie wszystkie kobiety ciężarne stosują balsamy dla nich przeznaczone i nieświadomie korzystają z dotychczasowych, czasami nie wiedząc, że skład ich nie jest odpowiedni do czasu, w którym się znajdujemy – czyli ciąża. Wiadomo… skóra wchłania to czym się smarujemy i niektóre substancje mogą niekorzystnie wpłynąć na płód. Nie mówię tu o tym by rezygnować ze swoich ulubionych kosmetyków ale przynajmniej unikać tych, które zawierają witaminę A, kwas salicylowy czy tetracykliny. Jest tego więcej ale według mnie na ww. składniki trzeba uważać najbardziej. Ale nie dajmy się zwariować. Zawsze można zapytać lekarza prowadzącego ciąże, jeśli nie jesteśmy pewne jakiegoś produktu.

Przy pierwszej ciąży stosowałam na początku delikatne oliwki przeznaczone dla dzieci, a w 4 miesiącu ciąży przeniosłam się na krem przeznaczony dla ciężarnych. Ja wybrałam dla siebie balsamy Pharmaceris z serii M – Foliacti. Krem posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka. Jest rekomendowany dla kobiet od 4 miesiąca ciąży, w czasie karmienia a także dla osób z tendencją do znacznych wahań masy ciała. Krem nie zakłóca badań USG. Ma delikatną konsystencję i przyjemny, łagodny zapach. Wzmacnia strukturę skóry, jest hipoalergiczny o kompozycji zapachowej bez alergenów. Brzuszek, udka, bioderka i pupa zadowolone ale piersi? Także narażone są na pękanie skóry, szczególnie, gdy w okresie ciąży szybko się powiększają. Dlatego do kompletu dobrałam także krem z tej firmy przeznaczony do pielęgnacji biustu o nazwie Bustfirm. Produkty spisały się na medal, w związku z tym, zostałam wierna i stosuje go teraz, przy drugiej ciąży. Wierzę, że mnie nie zawiodą.

W stacjonarnych aptekach, drogeriach kremy są według mnie zbyt drogie dlatego ich zakupu dokonuję głównie w internetowych aptekach i ostatnio znalazłam krem Foliacti w cenie 19,99 zł za 150 ml, Bustfirm nie znalazłam taniej niż 29,99 zł za 100 ml.

Może cię zainteresować