GADŻETY

Nauka samodzielnego jedzenia

Nauka samodzielnego jedzenia – kiedy zacząć?

Nauka samodzielnego jedzenia i picia to poważna sprawa 🙂 To wszystko zależy od dziecka – każde ma swój rytm. Trzeba zauważyć sygnały, które daje nam Maluch podczas spożywania pokarmów. U nas zaczynało się około ósmego miesiąca, kiedy to Zołza łapała chętnie łyżeczkę, miskę czy talerzyk podczas karmienia a wręcz próbowała to wszystko wyrwać mi z rąk. I tu zaczęło się wyzwanie dla nas – rodziców i dla niej 🙂 Skoro już czas to czemu nie? Trzeba się liczyć z tym, że dziecko się ubrudzi, spadnie mu na podłogę, zgniecie jedzonko w rączce,a nawet będzie pakowało posiłek do buzi bez umiaru a na koniec wypluje. Spokojnie, nie musi tak być ale trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Od czego zacząć?

Fajnie zaopatrzyć się w zestawy do jedzenia i picia. Najlepiej w takie, które nie połamią się przy pierwszym lepszym upadku, były stabilne czy posiadające antypoślizgi a nawet przyssawki. Nam towarzyszy miseczka i talerzyk Baby’s Bowl & Plate od MAM. Naczynia te można używać razem jak i osobno. Po co razem? A po to, by talerzyk był stabilizacją dla miseczki. Zaletą i wadą jest wielkość naczyń. Według mnie miska jest mała objętościowo, gdyż moja córka lubi zjeść konkretnie (chyba widać po niej??) i biegnąc po dokładkę Zołza jest wściekła, że musi czekać. Jak człowiek głodny to i zły 😛 Ale wielkość naczyń to również zaleta, gdyż jest idealna do wieku dziecka. W przypadku samodzielnego jedzenia świetnie się sprawdza, bo nakładam nieduże porcje by od razu nie znalazły się w zapchanej buzi. Tak właśnie robi moja Zołza, wszystko co znajdzie się na talerzu połknęłaby wraz z nim, dlatego mniejszy talerz = mniejsza porcja idealnie sprawdza się przy nauce samodzielnego jedzenia u dziecka. Jeśli chodzi o sztućce to rzadko daje je córce. Jesteśmy na etapie jedzenia rękoma, ale co jak co nieźle udaje się jej chwytanie łyżeczki i trafianie do buzi.

I co dalej?

Jak już jesteśmy wyposażeni w zastawę dla Malucha dobrze pomyśleć o wyznaczonym miejscu do jedzenia – krzesełko. Najlepiej przyzwyczaić dziecko od samego początku spożywania posiłków w krześle zamiast biegać po pokoju czy całym mieszkaniu by nakarmić Malucha. Wybierając krzesło do karmienia warto zwrócić uwagę by było łatwe w utrzymaniu czystości oraz miało możliwość ustawienia wysokości i odłączenia stolika. A to wszystko po to by Maluch mógł siedzieć z nami przy stole i uczestniczyć przy wspólnych posiłkach. Wtedy podobno lepiej je ale i też obserwuje jak jedzą inni i chce naśladować ucząc się kolejnych czynności. Przy samodzielnym jedzeniu a nawet karmieniu można uzbroić się w śliniaki, ceratki itp. U nas udało się na początku, później Julek czy Lili zrywali je z szyjek. I na koniec rzecz bardziej fizjologiczna…głód. Fajnie jest wprowadzić pory spożywania posiłków, to jest takie moje małe zdanie 🙂 Organizm wtedy przyzwyczaja się do tego i wymaga. Dziecko gdy czuje głód lepiej zje, niż tylko po to by coś przekąsić…

Gdzie kupić? Aktualnie jest promocja, spieszcie się spieszcie klikając na sklep http://sklep.mambaby.pl/.

 

 

Może cię zainteresować