MISZMASZ

Muffinowe szaleństwo – jakie to proste!

Kto tu rządzi?

Aktualnie ONI, moi chłopcy. Kuchnia miała być moim królestwem ale jak na razie jest ich. No cóż, niech się cieszą póki mogą 🙂 Są w tym pozytywy – to co cenię sobie bardzo wysoko – spędzony czas razem. Tata i syn postanowili zrobić w weekend Muffiny, niby zwykłe babeczki a ile frajdy? Muffinowe szaleństwo na całą kuchnię. Julek chętnie pomagał tacie w przyrządzaniu puszystych pyszności. Efektywnie mieszał produkty, dosypywał i podjadał czekoladę, która miała wylądować w babeczkach a nie jego buziaku. Zadowolony układał papierowe foremki, kilkukrotnie je poprawiając, bo przecież muszą być równo- mały pedant 🙂  Musiał uczestniczyć w pieczeniu muffinek, tak jak bez jego patrzenia miałyby nie urosnąć. I wyczekane przez Julka babeczki  doczekały się degustacji. Jak sam zrobił to i lepiej smakują, prawda? Może wyrośnie mi mały Masterchef hihi.

Muffinowe szaleństwo, czyli prosty i sprawdzony przepis na Muffiny waniliowe z czekoladą

Potrzebne składniki:

2 szklanki mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

0,5 szklanki cukru

2 łyżeczki cukru waniliowego

1 jajo

0,5 szklanki oleju

1 szklanka mleka

czekolada – mleczna smakuje najlepiej ale z gorzką lepiej wychodzą 🙂

 

Nastawiamy piekarnik na 180 stopni.

Suche produkty – mąkę, proszek do pieczenia, cukier i cukier waniliowy mieszamy razem. Po dokładnym wymieszaniu dodajemy – jajo, olej i mleko. Mieszamy by uzyskać jednolitą masę. Gdy ją osiągniemy, nakładamy masę do papilotek, następnie czekoladę i pokrywamy czekoladę ponownie masą by nie wystawała. Foremkę z muffinami wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 25 minut. Po tym czasie proponuję sprawdzić patyczkiem (może być taki drewniany do szaszłyków) czy ciasto nie przylina. Jeśli nie, to super bo się udało 😛 Ciepłe smakują najlepiej, przynajmniej dla mnie. Dla Julka pozostawiam do ostygnięcia 🙂

 

Może nie do końca ze mnie ekspert kulinarny co do opisu jak zrobić babeczki, ale wierzę, że zrozumiecie co mama Maluchów miała na myśli 🙂

Muffiny stanowią świetną przekąskę na podwieczorek, wycieczkę czy na kinder party. Może nie są bezglutenowe, bez tłuszczu czy ze zdrowszych produktów, no cóż nie zawsze ma się pod ręką jakieś składniki ze sklepu ekologicznego…

W związku z powyższym, muffinowe szaleństwo dopadnie i Was 😛 Bon apettit !

Może cię zainteresować