MALUCH

Kolki

U nas kolki zaczęły się dość wcześnie, tj. jak syn miał ok 3 tygodnie. Na początku nie wiedzieliśmy o co chodzi. Cały czas płakał i ciężko było go uspokoić. Ze zmęczenia zasypiał na kilka minut i znów płakał. Nie pomagało podnoszenie kolanek do brzuszka. Jak to bywa na początku z niedoświadczonymi rodzicami 🙂 udaliśmy się na konsultację do lekarza. Zaproponowała nam Espumisan (około 30 zł)- kropelki dla dzieci. Szybko zakupiliśmy lek i podaliśmy synowi. Nie przechodziło. To samo było z lekiem Delicol (za 15 ml, niecałe 50 zł, ale można kupić taniej). Przypomniało nam się o masażu ze szkoły rodzenia – księżyc słoneczko. Masaż polegał na kręceniu jednej ręki na brzuszku niemowlaka księżyca- półokręgu (od 12 do 6 godziny) zgodnie z ruchem wskazówek zegara a drugą ręką kręci się słońce, czyli okrąg (od 6 do 6 godziny). Niby pomagało ale nie na długo.W związku z tym, zaczęliśmy czytać co zrobić by dziecku przeszedł ten okropny ból. Mąż przeczytał o przykładaniu prasowanej, ciepłej pieluchy tetrowej do brzuszka dziecka. Synek uspokajał się. Ale też nie trwało to długo. Na ratunek przybyły kropelki Sab Simplex. Jest to niemiecki lek, który dostaliśmy od znajomych. Ich dziecku przeszły kolki po jego podaniu. Postanowiliśmy przetestować lek i…jak ręką odjął 🙂 Pomogło. Dodawaliśmy krople do każdego mleka, później od południa do wieczora, następnie co drugie mleko, aż przestaliśmy. Cena 35 zł za 30 ml (zakupione przez internet). Dodam, że podanie Sab Simplex konsultowaliśmy z naszą lekarką i nie miała żadnych złych opinii na jego temat. Słyszeliśmy, że jest polski odpowiednik Sab Simplex – Bobotic. Nie testowaliśmy.

Na szczęście ten trudny czas za nami 🙂

Może cię zainteresować