MALUCH NASZE M

Kącik niemowlaka

Czy kącik niemowlaka na pewno tylko dla niemowlaka?

Urządzając kącik niemowlaka głównie myślimy o kącie dla naszego Skarba. Wszystko kompletujemy by czuł się dobrze. I tu wyzwanie dla mam, bo to one zazwyczaj urządzają kącik niemowlaka, chyba, że są jacyś tatusiowie, którzy spędzają w tym miejscu więcej czasu? A czy w tym wszystkim myślimy o sobie, drodzy rodzice karmiący? Ha! Pewnie tak nie do końca. A my także powinniśmy czuć się swojo, wygodnie, zrelaksowani by zapewnić bezpieczeństwo i spokój Maluchowi podczas karmienia. W szale zakupów dla dzieciątka zapominamy o sobie. Błąd czy celowe zagranie? Odpowiem na swoim przykładzie 🙂 Zawsze chciałam by kącik dla dziecka wyglądał jak z obrazka, czyli łóżeczko, przewijak, półeczki i inne gadżety oraz…fotel. Duży fotel uszak, bym mogła w nim odciąć się na chwilę by spędzić ten czas ja i Ono – moje Dzieciątko…

Niestety. Nie mam tego pokoju z katalogu, przestronnego, ustawnego, zazwyczaj tak samo wyglądającego, czyli za idealnie 🙂 Mam trochę ograniczone możliwości, dlatego uszaka zamieniłam na fotel, który zmieści się do tego kącika niemowlaka. Nie miałam za wielkiego wyboru bo każdy centymetr szerokości się liczył. Ale co było moim zaskoczeniem, ten mój wymarzony uszak wcale nie był taki idealny, gdyż zapadałam się w nim aż za bardzo, był za długi co uniemożliwiało mi podniesienie się bez podpierania. Nie wiem czy to była kwestia mojego brzucha (przymierzałam się będąc w dosyć zaawansowanej ciąży), czy tylko wybrzydzałam, ale najważniejsze było to, by wszystko zmieścić w tym naszym kącie – kącie niemowlaka i moim 🙂

 

Kącik niemowlaka – gdzie go stworzyć?

Dylemat? W moim przypadku nie! Sypialnia to najbardziej odpowiednie miejsce dla stworzenia kącika niemowlaka. Przynajmniej na piersze kilka czy kilkanaście miesięcy. Wtedy najczęściej bywamy tam gdzie nasz Skarb, dlatego warto mieć wszystko pod ręką. Na początku Maluszek dużo śpi i fajnie przyzwyczaić go od samego początku do łóżeczka. U nas różnie to bywało 🙂 Łóżeczko drewniane, turystyczne a może kołyska? My myśleliśmy długoterminowo. Wiedzieliśmy, że na jednym Maluchu się nie skończy dlatego wybraliśmy łóżeczko drewniane, wydajwałoby się stabilniejsze. Do kącika niemowlaka dobraliśmy przewijak i szafkę stojącą na drobiazgi i najpotrzebniejsze rzeczy. Przewijak u nas nie był koniecznością. Oczywiście przy Julku non stop go używałam, natomiast jak urodziła się Lilka czy Borys, chyba każde miejsce jest dobre do przebrania 🙂 byle by mieć wszystkich na oku. I ten fotel…myślałam, że tym razem się uda w nim zasiąść, jednak On – Borys woli bujaczek… Podsumowując wszystko, warto się zastanowić, przemyśleć CO jest tak na prawdę nam potrzebne, gdyż kupujemy rzeczy zbędne. Przynajmniej ja 🙂

 

Kiedy zacząć i od czego?

Kiedy? Kto wierzy w przesądy to po porodzie oczywiście 🙂 A tak na serio, ja lubię mieć wszysto wcześniej, niż obudzić się z ręką w nocniku. Tak było tym razem. Zamówiłam ochraniacz do łóżeczka z dodatkami by pasowały pod kolor i…wszystko nie tak, a czemu, a temu, że zamówiłam tam gdzie nie trzeba. Czyli gdzie chcielibyście wiedzieć? Miałam pecha z handmade. Dwa miesiące przed terminem rozwiązania, zamówiłam kilka rzeczy i nie dość, że nie wywiązali się z terminu to „przecież nic się nie stało, to przecież handmade i zdarzają się takie sytuacje”. Hmmm ok, tylko czy tak trudno jest poinformować o tym swojego klienta? Chciałam zrezygnować z zamówienia ale się nie dało, a następnie dwukrotnie przyszedł nie taki ochraniacz jaki zamawialam. Porażka. Po kilku reklamacjach udało się zwrócić jedynie ochraniacz, chociaż tyle ufff 🙂 I tu nauczka, że lepiej mieć przygotowane wcześniej przynajmniej łóżeczko i… co jak co wróciłam jak pies z podkulonym ogonem do Sango Trade. Przecież byłam mega zadowolona z tej firmy a przecież jestem wierna markom, które zdobyły moje zaufanie. Czemu od razu tak nie zrobiłam? Sama nie wiem…

Gadżety – czy wszystko na raz?

Moim zdaniem nie. Jak wspomniałam wcześniej – łóżeczko – to chyba podstawa, przynajmniej materac, ochraniacz i prześcieradło jeśli chcemy podzielić sobie wydatki. Tym razem testuję ochraniacze szczebelkowe z Sango Trade. Co jest w nich fajne? To, że można dobrać różne wzory jak i wybrać ilość. Sprawdzają się w sytuacji karuzelki – nie trzeba ściągać ochraniaczy by zamontować karuzelkę. Kolorystykę i wzornictwo można dopasować tak, by sprawdziły się przy różnej pościeli. Jednak jestem fanką ochraniaczy dookoła łóżeczka i taki także mamy.

Są rzeczy, które można kupić później. W moim przypadku był to komplet pościeli dla Maluszka, gdyż urodził się w maju, ciepłe lato i wystarczył otulacz, pieluszka czy kocyk. Teraz korzystamy z kołderki – tym razem zakupiłam w większym rozmiarze, by włożyć częściowo kołderkę pod materac i przyzwyczaić przynajmniej jedno dzieciątko do spania pod kołderką – bez wykopywania. Sposób się sprawdza i Skarbek cieplutki. Kołderka leciutka, bardzo dobrze wykonana i można prać w pralce. Wałeczki – przy dwójce Maluchów nie były potrzebne, gdyż ulubioną pozycją do spania był brzuszek. Tym razem inny egzeplarz i wałeczki się przydały. Gadżetami niekoniecznymi aczkolwiek przydatnymi jest Whisbear i karuzelka. Whishbear w 100%, karuzelka – powiem tak – u nas większą furrorę robi mata edukacyjna.

Co jak co warto sobie przemyśleć, zanim wpadniemy w zakupowy szał co tak na prawdę jest niezbędne a co będzie nam zalegać… Każde dziecko, każdy rodzic jest inny więc powinien kącik niemowlaka urządzić po swojemu. Teraz zmieniliśmy ochraniacz, Borys kręci się i obija a ten ochraniacz to idealne rozwiązanie na wiercipiętę 🙂

 

Na prezent?

Oczywiście! My właśnie taki prezent otrzymaliśmy od cioci i wujka – ochraniacz dookoła łóżeczka. Rzecz przydatna i jak najbardziej trafiona. Aktualnie Sango Trade przygotowało promocję Bożonarodzeniową. Jeśli nie macie pomysłu na prezent dla Malucha nie tylko na święta, ale urodziny, baby shower to podpowiadam 🙂 Tak krótko – jeśli wydacie 150 zł – otrzymacie koszyczek ozdobny a wnim prezenty 🙂 Szczegóły na po kliknięciu w baner.

banner-sango-05b-1903x560

Może cię zainteresować