MISZMASZ

Jak spędzimy Wielkanoc? To bulwersujące!?

Daruję sobie!

Na dniach ukradkiem obejrzałam urywek telewizji śniadaniowej. Były tam panie z gospodyń wiejskich i pokazywały pyszności, które same własnymi rękoma zrobiły. Opowiadały o tradycjach, o podziale obowiązków, że chłopa to wygnać z domu by nie przeszkadzał a kobieta powinna przygotować Święta. I coś w sensie, że niedopuszczalne jest przyniesienie „gotowca”. No dobra a kiedy te kobiety odpoczną? Po Świętach rozumiem. Bo usługiwanie gościom, mężom, podgrzewanie dań, sprzątanie to takie nic chyba? Jak spędzimy Wielkanoc? Tradycje tradycjami a ja zamierzam te Święta spędzić inaczej.

Lubię Święta, jest to okazja by spotkać się w rodzinnym gronie ale…w pewnym sensie nie chce mi się tego, wiesz? Widzę moją mamę, która będzie musiała przygotować większość dla całego garnizonu to ręce mi opadają. Mimo, mówienia, że za dużo robi, ona wie lepiej, mimo zaoferowania swojej pomocy… Na długo przed Wielkanocą, z całym szacunkiem dla rodziny, bez obrażania się, podziękowaliśmy. Na dobre im to wyjdzie, uwierzcie 😛

Przepis na udane Święta – jak spędzimy Wielkanoc?

Z czym kojarzą Ci się Święta, nie ważne jakie, czy to Wielkanoc czy Boże Narodzenie… Mi? Z przepychem, przepracowaniem osób, które te święta organizują, lataniem na szmacie xxx kilometrów, przecieranie szkła zza witryny, myciem okien i końca nie widać. A później biesiadowanie przy stole, odwiedzanie/przyjmowanie gości. A na deser powrót do domu kilka godzin stania w korkach. W te Święta mówimy basta!

No właśnie, udane Święta, czyli jakie? Co kogo uszczęśliwi? Trzeba myśleć także o sobie a nie co wypada. Przepracowanie i padnięcie przy stole na twarz? To nas nie dotyczy. Jak spędzimy Wielkanoc? To może Cię zbulwersuje, ale to jest w tym roku nasz przepis na udane Święta Wielkanocne. Oczywiste jest to, że spędzimy je razem, ale tylko w naszą piątkę.  Zostajemy w domu. Sami. Zamykamy się na trzy spusty i nie ma nas. Tak, tego właśnie potrzebujemy. Odetchnąć i pobyć wszyscy razem. Ostatnie miesiące to dziecięce choroby, nieprzespane noce, Pan Mąż – w pracy praca, w domu praca. Także znajdą się takie dni, w których człowiek nie ma kiedy porozmawiać. Ciągłe mijanie się, ja ogarnę dzieci a Ty ogarnij kuchnię czy coś do jedzenia. Dlatego też rezygnujemy ze sprzątania na picuś glancuś a tylko posprzątamy, rezygnujemy z wymyślonych na tę okazję dań a stawiamy na szybki przepis prawie – jednogarnkowy. By nie tracić czasu na rzeczy, które w tym czasie nie są priorytetem. To będzie czas dla nas. Bo co w życiu jest najważniejsze? Może następne Święta Wielkanocne będą z przytupem! 🙂

…nie zrezygnujemy

Tak, w tym wszystkim nie zrezygnujemy z tradycji religijnej. To, że będziemy się „lenić” nie oznacza, że nie zaniedbamy tego, co tak na prawdę najważniejsze. Święta Zmartwychwstania Pańskiego to najważniejsze święto dla katolików. Także symboliczny koszyczek ze święconką będzie. Wizyta w Kościele również, mimo, że i tak nic z niej nie „wyniosę” bo oczy gapiów na moje niesforne dzieci uniemożliwią nam to 😛

Tym miłym akcentem, życzymy Wam udanych Świąt Wielkanocnych, spędzonych tak jak sobie wymarzycie! Dużo miłości i radości Kochani, ściskamy mocno!

 

Z Rodziną

Może cię zainteresować