MALUCH

Jak przygotować pierworodnego na rodzeństwo?

Jak przygotować pierworodnego na rodzeństwo?

Ha! Oto jest pytanie. Podajesz złoty środek, który wstrzykujesz pierworodnemu i wszystko będzie wiedział? Pewnie, że nie! Na to trzeba czasu. A wszystko zaczyna się od tego w jakim wieku mamy Malucha, bo odniosę się do kilkulatków, gdyż mam w tym praktykę, nie będę wymądrzać się do starszaków czy młodzieży. Może jest podobnie… Pierwszy ma najgorzej? Z roli jedynaka, który miał wszystko i wszystkich dla siebie nagle musi się tym wszystkim dzielić. Świat się zawala w jednym momencie? Rodzeństwo, a co to w ogóle jest rodzeństwo? Tak na prawdę nie wiemy co w środku czuje Maluch, bo w różny sposób okazuje swoje emocje.

Rodzeństwo? A co to w ogóle jest rodzeństwo?

No właśnie. Od tego trzeba zacząć. Wytłumaczyć Maluchowi, kim jest rodzeństwo i dlaczego pojawia się w naszym życiu. Od czego tu zacząć? Nie było łatwo… Julek miał około 18 miesięcy jak zaczęliśmy mówić mu, że będzie miał siostrę lub brata. Na początku tylko wspominaliśmy, później jak było widać, że rośnie mi brzuch było coraz łatwiej wytłumaczyć, że dzidzia rośnie w brzuchu mamy.

  1. Rozmowy – będę o tym pisać chyba zawsze i wszędzie, bo uważam, że komunikacja jest bardzo ważna i jest to jeden z moich „złotych środków” na wszystko!
  2. Nie kłam – Dziecko jest jak gąbka, chłonie wszystko co powiesz. Jeśli je okłamiesz, wzbudzisz w nim rozczarowanie i niepewność. Zawsze mów prawdę.
  3. Zabierz Malucha na badanie USG – tak, to jest fajna sprawa. Jeśli lekarz nie ma nic przeciwko by Dziecko uczestniczyło w takim badaniu. Pozwoli to na większe zrozumienie tego, co tak na prawdę się zmieni. Ja trafiłam na świetnych lekarzy, którzy sami z siebie rozmawiali z Julkiem, pokazywali mu na monitorze gdzie jest główka, rączki itp.
  4. Zapewniaj o miłości – mów o tym, mów, Maluchowi, że go kochasz i że dzidzię w brzuchu też kochasz. Po takich zapewnieniach i rozmowach możesz również zapytać swojego Malucha czy kocha dzidzię.
  5. Podchody – fajnie jest robić podchody, mówić o jakimś temacie i dać się wypowiedzieć Dziecku, sprawdzić reakcję, zachowanie.
  6. Zabawa- bo przez zabawę jest się w stanie wytłumaczyć Maluchowi wiele rzeczy. Pozwól mówić do brzucha, głaskać, dotykać.
  7. Brak mamy – nie ukrywaj tego, swojej przyszłej nieobecności. Przygotuj Malucha na to, że mama będzie musiała jechać do szpitala i przyjedzie z malutką dzidzią.
  8. Stworzyć własny kąt – nie wiem czy to priorytet, ale my byliśmy „zmuszeni” podkraść julkowe łóżeczko. Kupiliśmy mu nowe, takie jego, uszyliśmy pościel. Pokazaliśmy mu i zachwalaliśmy od ochów i achów – był zdezorientowany ale zaakceptował to.

Poza brzuchem

No właśnie, a jak Maluch się urodzi, co dalej… Strach ma wielkie oczy, bałam się, że Julek nie będzie zachwycony na nowy „nabytek”. Jaka była reakcja? Przyglądał się z dala, obserwował jak zachowuje się Lilka i my patrzący na Niego. Był nie co speszony. Po chwili oswoił się z tym, że ta mała dzidzia to ta siostra z brzucha mamy i stosunek jego się zmienił. Był bardzo opiekuńczy i troskliwy. W ramach więzi przyniósł Lilce samochodzik – mała rzecz a cieszy.

  1. Podział obowiązków – dobrze jest w tych pierwszych chwilach podzielić się opieką. Zrobiliśmy tak, że tata – Julek, mama – Lilka. Oczywiście jak tylko miałam wolną chwilę spędzałam ją z Julkiem by nie poczuł się odtrącony. Lilka nie była grymaśnym niemowlakiem, więc nie przeszkadzało jej prawie nic. Dlatego często byliśmy razem w jednym pomieszczeniu, Julek tulił się do mnie podczas karmienia Lili, potrzebował tego a ja go nie odtrącałam.
  2. Zazdrość – o dziwo nie było, do czasu. Gdy Lili była leżącym Maluchem, było wszystko dobrze. Zaczęło się od posiadania umiejętności przemieszczania się w inne miejsca. A gdy zaczęła chodzić i zdobywać swoje cele…
  3. Tłumaczenie – łatwo jest komuś powiedzieć, prawda? Słysząc wytłumacz, tłumacz, że źle robi – ile można? Ale no cóż to tylko dziecko…
  4. Konsultacja psychologa – nie zaszkodzi, jednak czy pomoże? W naszym przypadku słabo, bo to co mówił specjalista robiliśmy i my. Gdy urodziła się Lili, Julek przechodził znany wszystkim bunt dwulatka, myślałam, że taka wizyta coś wniesie, da nam jakieś wskazówki. Jednak słyszeliśmy, że tak ma być i trzeba to przeżyć.
  5. Nie mów – nigdy, że przez Malucha coś się stało, nie obwiniaj, że „przez Ciebie się obudziła”, „przez Ciebie płacze” – Maluch może w rodzeństwie widzieć wroga, a przecież tak nie jest, prawda?  Pamiętasz jak pisałam Dlaczego obrywa najstarszy? Sojusz jest git!
  6. Razem – w grupie siła, tak, najlepiej jak najwięcej czasu spędzać razem…

Body Lili – Kappahl

Body Borysa – Kappahl

Bluza Julka – Milky Baby

Spodnie Julka -Reserved Kids

Może cię zainteresować