MISZMASZ

I po co mi to… było(?) jest(?)

Daj się poznać

Tym wpisem chcę dotrzeć… do Ciebie.I po co mi to? Jesteś tu. Czytasz mojego bloga. Może jesteś tu po raz pierwszy. Nie ważne. Ważne, że jesteś TU, w TYM właśnie miejscu. Z logicznego punktu widzenia mogę się domyśleć, że przyciągnęło Cię zdjęcie, może tytuł, a może to, że Twój znajomy polubił ten tekst czy udostępnił, a może jesteś jednym z moich codziennych Gości? Chciałabym, wiesz? Chciałabym byśmy się lepiej poznali. Zależy mi na Twoich odwiedzinach <— zaraz do tego wrócę. Zacznę od siebie, lepiej późno niż później. Nie pisałam za dużo o mnie, o nas, mogliście to jedynie wywnioskować po zdjęciach, które wrzucam na portale społecznościowe czy tu, na bloga. Powoli, powoli zaczęłam zdradzać moje sekrety i uwierz nie jest to łatwe. Przynajmniej dla mnie. Łatwiej będzie zrozumieć ten wpis tym, którzy znają mnie od lat, podstawówki, gimnazjum, liceum, studiów czy pracy. Gosia pisze blog?! Niemożliwe! Gosia? kim jest Gosia?Jakbyś nie wiedział, Drogi nasz Gościu  – Gosia to ja 🙂 większość z Was tego pewnie nawet nie wiedziała, jak mam na imię – mamamalucha i już 🙂 Ciekawi Cię, czemu tak piszę? A to dlatego, że nie należałam nigdy do osób chcących dzielić się swoim życiem osobistym, nie należałam nigdy do osób chcących się wyróżnić i być zauważalną w szkole, studiach czy pracy. Wolałam pozostać w ukryciu, aby nikt i nic o mnie nie wiedział. Cichociemna to było moje kolejne imię po Planowaniu.

I po co mi to!

No właśnie, i po co mi to. Ten blog, to pisanie o sobie, nas, dzieciach? Od początku…to nie był mój pomysł. Jak zwykle na takie pomysły wpada Pan Mąż, Jego imię znacie? Haha a no właśnie. Tego też nie będę ukrywać. Piotrek to jego imię i to jego pomysł! Namawiał mnie na pisanie bloga chyba przez rok, rencami i golonkami zapierałam się, że NIE. Uległam. I cieszę się. Nigdy nie miałam, żadnych pasji na dłużej, nooo może w dzieciństwie tańcowałam i śpiewałam w Miejskim Domu Kultury. I to było na tyle. Wtedy – szkoła, dom, ławka – znajomi z bloku. póżniej – szkoła, praca, dom, a teraz – dom i czwórka (!) dzieci (taaak, czwórka, bo Piotrka też zaliczam do dzieci :P). Narzekałam niedawno, że nie mam nic, żadnych pasji, odskoczni, tak jak On. Zawsze zazdrościłam temu Mojemu Lubemu, że On ma pasję, wkręca się w to czarne pole na laptopie, pisze jakieś liczby i literki wyskakuje mu kilka następnych linijek i później znów to samo, a ja patrzę na Niego jak na czarodzieja. A On mnie nie widzi, nie widzi, że na niego pacze, bo jest tak wkręcony. I teraz to rozumiem, rozumiem na co On tam paczy, widzi coś co go kręci, nakręca i jak widzi postępy swojej pracy to jest mega szczęśliwy. Ja dumna, no, szczęśliwa też. Szczęśliwa też z tego, że już Mu nie zazdroszczę. Bo w końcu znalazłam swoje miejsce. Dlatego odpowiem Ci na pytanie – i po co mi to i dlaczego zależy mi na Twoich odwiedzinach. Blog jest moim, naszym kolejnym sieciowym „raczkującym maluchem”, który pozwolił mi zrozumieć, że mam pasję, którą odnalazłam dzięki moim Maluchom i Piotrkowi. Dzięki Tobie, widzę, że ciekawi Cię to co tu nagreźdam dasz mi kciuka lub przejdziesz obojętnie. Ale uwierz, że bez Ciebie też nie byłoby bloga. Dlatego chcę byś zagościł u nas jak najdłużej i dał mi przysłowiowego kopa do jeszcze większego działania.

To co? Dasz się poznać?

Nie mam na myśli podania imienia, nazwiska i numeru karty kredytowej. Imię będę kojarzyła, nazwisko może też, bo jestem wzrokowcem, to zależy od Ciebie. Wielu moich Gości poznałam wirtualnie, pisząc w Wami w komentarzach czy prywatnie. Bardzo to lubię i doceniam Wasz czas, zaangażowanie. Wpadajcie do nas częściej, TU bezpośrednio na TEGO bloga. Będę dokładała wszelkich starań byś Gościu mój Drogi się nie nudził. Włącz się do dyskusji, jesteśmy rodzicami z Internetu, którzy mogą być dla siebie wsparciem. Bo wsparcie chcemy Ci zaserwować a miło nam będzie gdy odbijesz piłeczkę.Będę starała dzielić się z Tobą każdą swoją opinią na różne tematy rodzicielskie. Bez słowa krytyki, bo nie po to tu jesteśmy. Każdy z nas jest inny, nie musisz się od razu ze wszystkim ze mną zgadzać, ale bądź tolerancyjny – ja jestem. Jestem też otwarta na propozycje, mam na myśli to, o czym chciałbyś dodatkowo poczytać, czego tu brakuje, jakieś sugestie?

 

Może cię zainteresować