PODRÓŻE

Fotelik samochodowy – który lepszy?

Fotelik samochodowy – ten samy czy coś nowego?

Sezon wycieczkowy praktycznie zakończony. Jaki sposób komunikacji wybieraliście? My w poprzednie i w te wakacje pozwoliliśmy sobie na wycieczki samochodowe, gdyż mamy mini Malucha 🙂 Z takim maleństwem odpowiadają nam najlepiej wyprawy samochodowe. Co za tym idzie? Bezpieczeństwo to rzecz nadrzędna, wygoda dla dzieciaków podczas jazdy ale w naszym przypadku dochodzi jeszcze miejsce, miejsce swobodne dla mnie a później tak by zmieściły się trzy foteliki z tyłu 🙂 Każdy centymetr się liczy, więc foteliki nie mogą być za szerokie. Tym razem dokonując zakupu fotelika samochodowego dla Zołzy postawiliśmy na Maxi – Cosi Tobi. To był mój faworyt sprzed dwóch lat jednak, wtedy wybraliśmy fotelik Romer King Plus. Więcej o tym foteliku tu.

Dwa lata temu poszliśmy do sklepu z zamiarem zakupu fotelika Maxi -Cosi Tobi a wyszliśmy z Romerem King Plus. Z uwagi na moje zadowolenie z Romera takowy ponownie miałam kupić a wyszłam z Maxi – Cosi Tobi 🙂 Jaki los potrafi być przewrotny. Rzadko kiedy udaje mi się coś kupić co chcę, zazwyczaj zaproponują mi coś innego i przekabacą mówiąc o samych plusach produktu. No nic, trzeba sprawdzić, który fajniejszy bo niedługo będzie kolejna potrzeba zakupu fotelika 🙂

Trochę teorii 🙂

  • fotelik montowany przodem do kierunku jazdy, montowany za pomocą pasa
  • 5- punktowe pasy bezpieczeństwa
  • 8 pozycji ustawienia siedziska
  • jednoczesna regulacja, jednym ruchem ręki, wysokości zagłówka i szelek barkowych, 7 pozycji do wyboru
  • dopuszczony zgodnie z wymogami europejskich norm dotyczących urządzeń służących bezpieczeństwu dzieci ECE R44/04
  • system Easy-out – pozostawia rozchylone szelki barkowe, by ułatwić usadzanie i wyjmowanie dziecka
  • system Easy-in – po otwarciu zamka pasy pozostają rozchylone, co ułatwia umieszczenie dziecka w foteliku
  • system Ochrony Bocznej zapewnia najlepsza z możliwych ochronę podczas bocznych uderzeń
  • system napinania pasa samochodowego dla lepszej stabilizacji
  • sygnalizator dobrze napiętego pasa zaznaczony kolorem (z czerwonego zmienia się na zielony)
  • zdejmowana tapicerka
  • miękkie obicie

Moje zdanie

Mam teraz porównanie obu fotelików, więc mogę się wypowiedzieć co o nich myślę. Romer jeździ z nami ponad dwa lata i do niego nie mogę się przyczepić, poza mała niedogodnością – Julek umie wyjąć ręce z pasów, mimo, że napięte są odpowiednio. Nie należy on do większych dzieci, trochę sprytu i jego patyki zwane rączkami są poza pasami. Poza tym uważam, że jest na prawdę ok. Mam wrażenie, że Julek czuje wygodę i komfort podczas jazdy. Sen w foteliku nie stanowi dla niego problemu.Głowa nie lata, ma się gdzie oprzeć. Jeśli chodzi o fotelik Maxi – Cosi jeździ z nami od maja tego roku. Póki co, nie odkryłam jeszcze jego wszystkich wad czy zalet ale…

Od razu można zauważyć, że Maxi – Cosi jest wyższym fotelikiem co zapewnia dziecku lepszy widok np. wyglądanie przez okno i nie ma tak rozbudowanych zagłówków jak Romer. Drugie moje spostrzeżenie to wydaje się węższy. Nie wiem jak będzie na dłuższą metę, fotelik przeznaczony jest dla dzieci od 9 miesięcy do 4 lat, a nasza Zołza dosyć duża. To jest wada dla większych dzieci a zaleta dla zmieszczenia trzech fotelików z tyłu samochodu. Coś za coś. Trzecie to pasy, jak jest blokada to jest blokada, jak już wcześniej wspomniałam, w Romerze Julek potrafi wyjąć ręce z pasów, czego nie można powiedzieć o Maxi – Cosi. Jak się zapnie to nie ma zmiłuj się 🙂 Kolejna rzecz – ustawienie siedziska, nie robi na mnie aż takiej różnicy czy jest 6 czy 8 pozycji ustawienia siedziska, nie jestem co do tego aż tak wymagająca. Ważne dla mnie by była pozycja do siedzenia i spania bez jakiś szaleństw. Tapicerka – nie jest pikusiem do zdejmowania, trzeba się trochę pomęczyć. Plusem jest to, że pokrowiec był w promocji za 1 zł – ciach ciach założony czy zdjęty, ale chcąc go mieć trzeba trafić na promocję lub niestety wydać dodatkowe pieniądze. Niestety pokrowiec nie należy do najtańszych. I na koniec to na co kobiety zwracają uwagę – tak, Tobi jest ładniejszy i zgrabniejszy od Romera… ale co jak co, nie na to patrzymy prawda? Bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Czym się kierować wybierając fotelik samochodowy?

Bezpieczeństwo, komfort, wygoda, stabilność i wytrwałość. To chyba na to trzeba zwrócić uwagę, chcąc by fotelik wytrzymał przez te 4 lata. Dobrze jest przymierzyć malucha do kilku fotelików by sprawdzić, w którym czuje się komfortowo i swobodnie. Zakup fotelika samochodowego to nie są małe pieniądze, dlatego warto sprawdzić go pod każdym kątem. Oba foteliki, które posiadamy mają swoje plusy i minusy, nie można mieć wszystkiego i nie wszystkim się dogodzi…foteliki samochodowe na większym wypasie = wyższa cena. Te, które mamy były zakupione w cenie – Romer 569 zł a Maxi – Cosi 649 zł. Tak, tak, można kupić fotelik nawet za ponad 100 zł, ale czy można go nazwać fotelikiem samochodowym, który jest bezpieczny w przypadku uderzenia? Niektóre obok fotelika chyba nie stały…

Który więc lepszy? Na to pytanie odpowiem chyba za jakiś czas… A jak jest u Was, macie porównanie w fotelikach, jakie polecacie?

 

 

Może cię zainteresować