GADŻETY

Dobry duszek

Mamy ten gadżet od maja zeszłego roku, ale dopiero teraz go doceniłam. Dopiero teraz bo przydał się i mi 🙂

Chciałam Wam przedstawić jedną do trafnych, przydatnych rzeczy, zabawek, jak zwał tak zwał, którą zakupiliśmy w momencie zmiany łóżeczka dla syna. Jest nim nazywany przez nas – przeze mnie i męża – Duszek a przez Julka – Miś. Chodzi o zwyczajną lampkę nocną, która miała mu ułatwiać zasypianie 🙂 Początkowo wcale nie ułatwiała a wręcz przedłużała zasypianie Młodego, gdyż był zafascynowany nowym gadżetem. Z biegiem czasu lampka służyła jako lampka bądź jako przytulanka.

Co w niej jest fajnego? A to, że nie razi po oczach, stonowane, zmieniające się kolory w odcieniach niebieskiego i zielonego nie są drażniące dla oka. Jest pokryta silikonem kauczukowym, który jest przyjazny w dotyku i nie sprawi zadrapania w momencie snu dziecka. A co najważniejsze jest bezpieczna, bo się nie stłucze. Po naładowaniu baterii bardzo długo świeci, więc nie musisz się martwić, że po kilku godzinach zgaśnie. Raczej po kilku dniach 🙂 Jest bezprzewodowa, co umożliwia łatwe przemieszczenie. Nie zabiera dużo miejsca i jest świetna do wykorzystania w podróży. Zabraliśmy ją ze sobą na wycieczkę. Nie tylko służyła synowi do zabawy, ale także dla mnie, gdy wstawałam do córki w nocy. Sprawiła, że światło nikomu nie przeszkadzało w spaniu a mi rozjaśniła drogę do maleństwa. Po tym wyjeździe trochę ją sobie przywłaszczyłam, jak na razie syn nie protestuje. Wykorzystuję ją podczas wieczornego karmienia córki by nie rozpraszać jej światłem i ułatwić zaśnięcie. Zostawiam ją w sypialni do momentu, kiedy sama się nie położę. U nas się świetnie sprawdza.

 

Lampka dostępna jest w Ikei w dwóch kolorach niebieskim i czerwonym. Niebieska przypomina jajowaty kształt, natomiast czerwona jest bardziej okrągła. Początkowo odrzuciła mnie cena, bo lampka nie wygląda w sklepie tak fajnie jak włączona wieczorem. Teraz myślę, że prawie 60 zł nie poszło na marne. Fajny gadżet do pokoju dziecięcego i nie tylko…

 

Może cię zainteresować