MALUCH

Dlaczego obrywa najstarszy?

Najstarszy

Nie wierzyłam, że to kiedyś to powiem. Jestem najmłodsza z rodziny i zawsze twierdziłam, że to mi się obrywa za starsze rodzeństwo. Teraz, gdy jestem mamą trójki Maluchów zwyczajnie zauważam, że Julkowi zwyczajnie się obrywa. Julek, dostając upomnienia pod tytułem „jesteś starszy, jesteś mądrzejszy, zrozum, ustąp…” twierdzę, że powinien ustąpić. On – dlaczego właśnie on, skoro też chce walczyć o swoje? To, że jest najstarszy, mądrzejszy czy nawet cwańszy nie skreśla go z pozycji traktowania na tym samym poziomie. Dlaczego od starszego wymagamy więcej? Przecież moje powiedzenia ” bo jesteś starszy, mądrzejszy itd.” nie wzięły się z nikąd – słyszałam to u mnie w rodzinie, bliższej, dalszej, u znajomych. Wszyscy oczekują od starszaka więcej, czy takie traktowanie jest sprawiedliwe?

Rosnąca zazdrość

Czy chcielibyście poróżnić rodzeństwo? Pewnie, że nie! Najlepiej jakby wychowało się w miłości, zgodzie i…sprawiedliwości. Które dziecko kochasz bardziej? Zastanawialiście się? Od siebie trzeba zacząć. I to właśnie robię. Nie oceniam pochopnie, to, że Lilka płacze, nie oznacza, że Julkowi ma się oberwać. Badam sytuację – Julek ma przewagę bo mówi, więc opowie co zrobił lub jak coś się stało, czasem z korzyścią dla siebie. Mowa to też możliwość obrony. Młodsze Maluchy się nie obronią słowem. Jeśli ocenimy starszaka z góry, że coś zrobił młodszemu bez słowa tłumaczenia, może narastać złość, nie koniecznie na mnie, ale do swojego rodzeństwa. Rodzi się wtedy bunt, a nie o to nam – rodzicom chodzi, prawda? Z czym to się wiąże? Najstarszy, niby najmądrzejszy może stworzyć sojusz lub odizolować się i grać na własną rękę. Zazdrość o rodzeństwo nie prowadzi do niczego dobrego i może mieć odwrotny skutek – trwałe kłótnie. Kolejny krok – rozmowa i wyrażenie emocji- chyba lekarstwo na wszystko. To nic, że tłumaczysz to samo milion razy, trudno, wytłumacz milion pierwszy. Wiem, wiem czasem można zwariować…

Nie mamy argumentów?

No właśnie, mamy czy nie? Może nie mamy pomysłów na rozwiązanie „problemów” między rodzeństwem dlatego zakrywamy się pogadanką „jesteś starszy, mądrzejszy…” by mieć święty spokój. Brakuje nam argumentów by wytłumaczyć dziecku co robi dobrze a co nie. A może nawyki? Zastanawialiście się Drodzy Rodzice? Ja nie raz mam takie rozkminy, dlaczego jest tak a nie inaczej czy robie coś dobrze czy nie. A jak takie pytania się pojawiają to czas na zmiany – metoda prób i błędów – testuję swoje pomysły na moich Maluchach, bo to ja najlepiej je znam 🙂

Może cię zainteresować