Bez kategorii

Czego to maluch nie wymyśli…

Często obserwuję mojego malucha i zastanawiam się co sobie myśli. Widzę jak jest skupiony nad jakąś czynnością, głównie rozkminia , wymyśla jak coś jest zrobione, rozkręci, odkręci aż zepsuje. A przy tym robi różne śmieszne miny. Co w tej małej główce się siedzi?

Czasem spaceruje po mieszkaniu i widać po jego minie jakby jego rozumek cały czas pracował i był pełen pomysłów jak nabroić i.. bęc, z nienacka wskakuje na moje plecy i wkłada palce do ucha 🙂 oczywiście mojego 🙂

Jakiś czas temu maluch wymyślił sobie zabawę. Idzie za firankę i owinięty w nią biegnie, aż zniknie z jego osoby „welon” i śmieje się. Niedawno nieco zmodyfikował swoją zabawę. Gdy siedzę na podłodze, chowa się za firanką, biegnie rozpędzony z „welonem” i wskakuje w moje objęcia i do góry skok. I tak w kółko. A wygląda to tak 🙂

Może cię zainteresować