MALUCH

Czas na pielęgnację…

Po przyjściu na świat, mojemu skarbowi łuszczyła się skórka na rączkach i nóżkach to położna doradziła zakup kremu Linomag (różowa nakrętka), sprawdził się. Również wydajny, ładnie pachniał i niedrogi około 8 zł za 50 ml.

Mój synek ma wrażliwą skórę, ma krostki. Alergolog zaleciła nawilżanie jego ciała, mimo, że używamy Oilatum. Sięgnęłam do moich zapasów co dostałam w szkole rodzenia. Początkowo wpadło mi w ręce mleczko nawilżające Mustela 50 ml, ładnie pachniał i był wydajny. Wydawało mi się, że plantacja krostek na ciele mojego malucha zmniejszyła się, ale chyba było to złudzenie. Gdy się skończył, dorwałam mleczko nawilżające Johnson&Johnson, także ładnie pachniało i wydajne, krostek nie ubywało. Niestety taka cera mojego syna. Teraz kupiłam oliwkę w żelu Johnson&Johnson, bardzo ładnie pachnie, jest bardzo wydajna, minus że taka tłusta 🙂 Ale to mój wybór. Skorzystałam z promocji w Superpharm i wydałam 9,90 zł. Na tym etapie, czekam na kolejną wizytę u alergologa i wykonanie testów. Może skład z ww. produktów nie odpowiada mojemu maluchowi. Ale jeszcze musimy trochę poczekać na wizytę…

Może cię zainteresować