MALUCH

Attipas a pierwsze buty

Attipas – buty, kapcie, paputki, skarpetki…

Co to są w ogóle butki, skarpetki Attipas? Takie oto określenia padają w ich imieniu :). Wzbudzają swoje zainteresowanie na pierwszy rzut oka bo…są inne od wszystkich. A jeśli mnie znacie to lubię inność 🙂  Moja pierwsza reakcja i styczność? Około 3 lata temu wybierałam buty dla Julka i się na nie natknęłam, patrzyły na mnie z witryny i wzbudziły od razu moje zainteresowanie. I moja pierwsza reakcja – „Piotrek, patrz jakie sprytne skarpetki!!!”. I wtedy dowiedziałam się od ekspedientki, że są to buty do nauki chodzenia. Julek wtedy umiał już chodzić, dlatego wybrałam inne. Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się, że również są przeznaczone dla starszych dzieci, nawet do 40 miesięcy.

Attipas – pierwszymi butami dla dziecka?

Opowiem na własnym przykładzie – dziecka rocznego i dwuletniego. Zacznę od roczniaka – Borys – raczkujący chłopiec, chodzący przy meblach, ścianach i wszystkim czym się da. Buty są idealne pod tym względem. Wiesz co zauważyłam? Wyobraź sobie – dziecko na czworakach w butach usztywnionych i ze sztywną podeszwą, idzie sobie na tych czterech i…szoruje, to mu nie ułatwia. Chce wstać z raczków i…ciężko mu z tą sztywną podeszwą, tym bardziej, że są to jego pierwsze buciki. Denerwuje się, nie bój się poradzi sobie, ale wymaga to od niego pomysłu. Z raczków nie wstanie tak hop siup tylko musi buty ustawić tak by móc wstać – u nas wyglądało to tak, że Maluch musiał najpierw przełożyć stopy tak by usiąść, później klękał a następnie kombinować by wstać przy meblach. Znasz to? Z Attipasami jest inaczej i to w nich cenię. Uwielbiam je po pierwsze za lekkość i zero toporności, po drugie giętkość, po trzecie w swobodnym miejscu dla paluszków, po czwarte za plastyczną, antypoślizgową podeszwę, po piąte za nietuzinkowy wygląd, po szóste za możliwość prania w pralce i po siódme i chyba to jest dla mnie w tym okresie najważniejsze – łatwe przejście z czterech na dwie kończyny.

Z dwulatkami jest tak, że ciężko za nimi nadążyć pod każdym względem. Taką dwulatką jest właśnie – Lili – chce wejść w miejsca niemożliwe, prześlizgnąć się wszędzie i biegać najlepiej cały dzień. Dla takiego dziecka potrzebna jest wygoda i swoboda i jej też dedykuję te Attipasy, chociaż nie na długo, ale o tym za chwilę. W domu używam ich jako kapci, a na dworze jako buty. Najchętniej zakładam je na plac zabaw, wiesz czemu? I powtórzę się trochę, na czterech – Lilka uwielbia wchodzić do tych rur i ma swobodę w giętkości stopy. Wchodzenie po różnych drabinkach, wspinaczki po linkach – stopa pracuje bardzo plastycznie, tak nawet powiedziałabym jakby była na boso.

Pierwsze buty dla dziecka

Miałam z tym mega problem. Wybrać pierwsze buty dla pierwszego dziecka? Radziłam się wielu lekarzy ortopedów i były różne opinie, a ja mam być ta mądra co ma wybrać sobie, kto ma rację? Zwróciłam uwagę, że lekarze starszej daty mówili o butach usztywnionych, najlepiej z obcasem Thomasa zaś młodsi o bosej stopie. I tak puszczałam Julka z bosą stopą po mieszkaniu, jedynie skarpety antypoślizgi. Jednak ta stopa „uciekała” i ponowna wizyta u ortopedy. Jedna z lekarek zrobiła mi świetny wykład podczas wizyty. My rodzice jesteśmy tylko ludźmi i nie musimy o wszystkim wiedzieć, taką wiedzę zdobywamy, ale żeby ją nabyć trzeba pytać.

Ja pytałam. Szkoda, że nie wiedziałam, że ta bosa stopa dotyczy miękkich powierzchni typu piasek, bieganie po trawie, chodzenie po miękkich „jeżykach”. Chodzi o to by stopa pracowała i mogły wzmacniać się stawy skokowe. No tak, ale jak puścić dziecko np. na placu zabaw, gdzie może coś wbić się w stópkę? Butki Attipas właśnie nam to umożliwiły. Fajne są dla dzieciaków, które jeszcze nie umieją chodzić i tych, które mają zdrowe stopy. Zdrowe stopy, czyli co mam na myśli? Niestety nasze Maluchy odziedziczyły po rodzicach wiotkość stawów. Jest to wada wrodzona, u Julka potwierdzone u Lilki właśnie do kontroli, dlatego pisałam, że chyba nie na długo, a szkoda…

Butki Attipas –TU

Okulary Tootiny – TU

Może cię zainteresować