PODRÓŻE

Altea – co warto zobaczyć?

Altea – co warto zobaczyć?

Będąc na wybrzeżu Costa Blanca bez wątpienia musisz odwiedzić to piękne miasteczko! W przeciwieństwie do tętniącego życiem Benidorm, Altea jest oazą spokoju. Do Altei wybraliśmy się zaraz po odwiedzeniu Benidorm, które dzieli 10 km. Zaparkowaliśmy na bezpłatnym parkingu przy supermarkecie. Altea jest niepozornym miasteczkiem. Jest to miasteczko turystyczne, jednak będąc tam nie było przepychu, a wręcz przeciwnie dosyć luźno. Przede wszystkim Altea charakteryzuje się przepięknymi białymi domkami a spośród nich wyłania się lśniąca niebieska kopuła – Kościół Iglesia de Nuestra Señora del Consuelo. Kościół ten położony jest na wzgórzu, do którego możesz dostać się licznymi schodami. Wiem jak to brzmi, kawał drogi po schodach 😛 Ale wbrew pozorom droga jest bardzo przyjemna. Mijaliśmy białe domki, wszystkie praktycznie takie same, restauracje i turystów.

Z pewnością kopuła Kościoła zrobiła na mnie wrażenie już z daleka, jednak jak wejdziesz na sam szczyt i zobaczysz to miejsce to co innego. Przywitał nas niewielki, klimatyczny plac – Plaza de la Iglesia. Rozejrzeliśmy się do dokoła i zaparło mi dech w piersiach. Co za punkt widokowy! Z tego miejsca jest co podziwiać. Morze, białe domki, wąskie uliczki i taki spokój… Prze-świe-tnie!

Gdy wyjeżdżamy na wycieczki, chcę z nich wycisnąć jak najwięcej. Tym razem nie udało się zobaczyć wnętrza kościoła, gdyż był zamknięty. Jednak na placu Plaza de la Iglesia, znajduje się restauracja, do której można wstąpić, jak również wybrać się na spacer przepięknymi uliczkami. Tak też zrobiliśmy. Po obu stronach otaczały nas białe domki. W niektórych były domy mieszkańców, w innych sklepy z pamiątkami, małe restauracje.

Kamienista plaża Altei

Schodząc ze wzgórza wstąpiliśmy na plażę. Bez wątpienia plaża bardzo podobała się dzieciom, gdyż była inna niż te, na których zazwyczaj przebywaliśmy. Plaża była kamienista, ale chyba każdy rodzic wie, że dzieci lubią kamienie. Tu mieli ich mnóstwo.

Co sądzę o Altei? Z pewnością jest to dużo spokojniejsze miejsce niż Benidorm. Nie ma tego przepychu. Altea skojarzyła mi się z bardzo estetycznym miejscem. Wydaje mi się, że dlatego, że od samego początku widać tą przejrzystość i spójność. Kierując się do Kościoła mijaliśmy pasaż handlowy, który był niskiej zabudowy, biały, posadzka wyłożona kaflami. Nawet kamienie na plaży miały opływowy jasny kształt. Tak moje oczy widziały miasteczko Altea.

Pewnie są miejsca, które robią większe wrażenie, ale powiem Ci, że nie mogłam się nacieszyć, że tu jestem. Będąc w Altei oczywiście szepnęłam Piotrkowi, że jest to miejsce, w którym mogłabym pomieszkać dłużej…

Wodospady Fuente de Algar

Zabiorę Cię jeszcze w jedno miejsce – Wodospady Fuente de Algar. Wodospady położone są u źródeł rzeki Algar. Dojazd tu jest bardzo ciekawy, gdyż mijaliśmy różne plantacje, które wyglądały jak dżungla. Jechaliśmy głównie pod górkę i wąską ścieżka. W przypadku, gdy wybierasz się z dziećmi zaznaczę, że po drodze minęliśmy Algar Dino Park, dosłownie rzut beretem od wodospadów. Podobno świetne miejsce, jednak nam nie starczyło czasu. Przed wejściem do Fuente de Algar jest niewielki parking, ale gdyby brakowało miejsca, widziałam po drodze inne prywatne parkingi. Wejście jest płatne.

Wodospady Fuente de Algar są jak z bajki. Otaczająca je roślinność nadaje im uroku a w rezultacie nadaje cień. Mogę się domyślać, że jest to bardzo lubiane miejsce w upalne dni. Jest tu rześko, woda jest krystalicznie czysta i chłodna, idealna by się schłodzić. Źródła te są o różnej głębokości. Są głębokie by nurkować i takie by małe dzieci mogły się pluskać. Można tu rozłożyć koc i korzystać z walorów otaczającej natury. Na terenie obiektu znajduje się restauracja, toalety, także jak najbardziej można się tu zatrzymać na dłuższą chwilę.  

Może cię zainteresować