MISZMASZ

5 naj… wypowiedzi na nasz temat

Jak widzą nas inni – oto jest pytanie?

Wcale nie muszę pytać, by zinterpretować coś, by usłyszeć wypowiedzi na nasz temat. Nas, czyli nasza pięcioosobowa rodzina, 2 + 3, czy jak kto woli. Wiele razy czułam na sobie wzrok innych na spacerze, placu zabaw czy odprowadzając do przedszkola i żłobka. Wiele razy widziałam na twarzach mijających nas ludzi uśmiech, to ktoś nas zaczepił, to ktoś się za nami obejrzał. Wtedy pytałam Piotrka czy czasem nie jestem ufajdolona na twarzy czy mam dziurę w spodniach. Zaczęłam się nad tym zastanawiać i bardziej obserwować otoczenie by wywnioskować, czy coś z nami nie tak. Nie musiałam pytać – wypowiedzi na nasz temat same się wzięły z otoczenia…czasem ślina na język przyniesie żarty, po których zastanawiasz się czy się śmiać czy to żenujące. Jeśli choć trochę mnie znasz, staram się nie brać nic do siebie i śmiać się z siebie w granicy rozsądku. Z tej okazji chciałabym przytoczyć 5 naj… wypowiedzi na nasz temat, które usłyszałam i zostały w mojej głowie. Sama określ czy „naj” w tym przypadku – najśmieszniejsze, najgłupsze, najzabawniejsze, najlepsze…

5 naj… wypowiedzi na nasz temat

  1. Mnożycie się jak króliki – to była wypowiedź, jednego ze znajomych na wieść o trzecim dziecku. Gdybym go nie znała, może byłabym wzburzona takim porównaniem do…królika. Mimo, że przytulny i słodki.
  2. 1000 plus – robiąc zakupy w sklepie, stojąc w kolejce, kasjer zmierzył nas wzrokiem i „zażartował” wypowiadając „o tysiąc plus”. To nic, że była mega kolejka i pół sklepu słyszało, czy jestem powodem do żartów? Puściłam buraka, coś tam odpowiedziałam, obróciłam w żart i poszłam. Co to było, nie wiem. Może śmieszne jakby było wypowiedziane z ust osoby znajomej, ale kasjer? Kiepski żart, nie na miejscu.
  3. Bliźnięta? Nie? – to mnie zaskoczyło, także w sklepie. Borys był nosidełku samochodowym miał 6 miesięcy, obok niego stała 16 miesięczna Lili. Pani chcąc zagadać „ojej bliźnięta?” Zdziwiła ją moja odpowiedź. Nie? A wyglądają na bliźnięta…Hmm czy nie widać różnicy? Choćby w tym, że Borys był taki malutki…
  4. Zaszaleliście! To jaka między nimi różnica wieku? – często się spotykam z tym pytaniem. Szczególnie teraz, gdy stoją obok siebie – Borys i Lili. Widać, że jest między nimi niewielka różnica wieku. Słysząc to pytanie, słyszę lekki żart, lekki podziw, lekką wpadkę – taka mieszanka wszystkiego. Co w tym dziwnego ja się pytam? 🙂
  5. Ile dzieci? Troje? A pani jak z gimnazjum – to co usłyszałam na swój temat powaliło mnie na łopatki. Szatnia przedszkolna, Julek ubiera kapcie, Borys siedzi obok. Przyszła mama innego dziecka i pyta „młodszy do żłobka chodzi?”. Moja odpowiedź „nie, on jeszcze nie ale córka chodzi” i wtedy ten moment zdziwienia i…”to ile ma pani dzieci, troje? a pani jak z gimnazjum!”

Podsumowując to wszystko, może jesteśmy powodem do żartów ale no powiedz, z czego byłyby memy? Powiem Ci jedno, jestem mega dumna z siebie, z Piotrka z dzieci – mojej rodziny. Jesteśmy MY reszta się nie liczy…

Może cię zainteresować